Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
163 posty 153 komentarze

Narymunt

Narymunt - Jarosław Narymunt Rożyński

Czy Sejm należy w Rzeczypospolitej zlikwidować?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jest jeszcze inny zawód, gdzie człowiek na ustalony okres czasu za pieniądze pozbawia się swojej woli.

W XV wieku, poseł był wybierany przez sejmiki. Mieszkańcy zbierali się i wybierali posła, który otrzymywał wiążące instrukcje dotyczące tego jak ma postępować i głosować w Sejmie. Reprezentował ludzi z danego regionu i działał w interesie swoich wyborców. Ponieważ nie było wtedy internetu, ani tym bardziej szybkiej kolei - posła trzeba było ubrać, zaopatrzyć w konia, oraz dać mu jakieś pieniądze (dietę), by miał gdzie spać w trakcie swojej podróży oraz, żeby miał za co po drodze jeść. Żeby go jednocześnie zbóje w lesie nie napadli - poseł miał immunitet.

Potem przyszly rozbiory i nikt nie przestrzegał naszego prawa. Po rozbiorach przyszła I wojna światowa, a kilkanaście lat wolności pokazało, że w imię interesów partyjnych - jeden Polak gotów jest strzelać do drugiego Polaka. Po drugiej wojnie światowej do władzy doszli komuniści. Konstytucja kwietniowa z 1935 roku zakazywała narzucania posłowi jakichkolwiek instrukcji. Nie było również nacisku ze strony partii politycznych, bo partia ogólnie rzecz biorąc była tylko jedna i jak ktoś nie miał zasług dla partii - nie istniał w życiu politycznym. Naród został zepchnięty na margines.

Gdy przebudziliśmy się w 1989 roku - nie wiedzieliśmy jeszcze, że problem nie tkwi w poszczególnych ludziach, ale w konstrukcji systemu. Błędnie założyliśmy jednak, że ludzie stanowiący fundamentalny element tego systemu - będą w stanie ten system zreperować. Nie udało się to przez 25 lat i nie uda się przez następne 25 lat. Tak jak komunizm nigdy nie był dobry, tak samo demokracja przedstawicielska zawsze będzie przedkładać interes partii ponad interes Narodu. To co się zmieniło, to głównie fakt, że kiedyś partia była jedna, a dziś jest ich wiele.

Obecnie posłem może być każdy człowiek, który ukończył 21 lat i posiada czynne prawo wyborcze. O ważności wyborów rostrzyga Sąd Najwyższy. Nasi wybrani posłowie są teoretycznie reprezentantami Narodu. W praktyce jednak po uzyskaniu mandatu, nie wiążą ich instrukcje wyborców, a niedopuszczalne jest ich odwołanie w trakcie trwania kadencji. Innymi słowy - poseł nie jest odpowiedzialny przed nikim. Nawet, gdy okaże się oszustem, złodziejem, zboczeńcem czy zdrajcą swoich wyborców - nie można go odwołać. Raz na kilka lat możemy wybrać marionetkę, która zawsze będzie w rękach partii, a nie swoich wyborców. W ostatnich latach posłowie wielokrotnie głosowali przeciwko swojemu Narodowi. Odrzucono referendum w sprawie sześciolatków, odrzucono głosy w sprawie systemu emerytalnego, zmielono nasze podpisy... innymi słowy - poseł nie reprezentuje już Narodu.

Poseł chroni interes partii politycznych przed Narodem.

Jednocześnie to właśnie polityk partyjny, oznajmił, że Polska istnieje tylko teoretycznie.

To po co nam Sejm ? To po co nam poseł ?

Wszystkie absurdy, które zrodziły się w Sejmie trafiają później do Senatu. Tam są poprawiane i ponownie podlegają pod głosowanie. Jednak Senatorów wybieramy w jednomandatowych okregach wyborczych i głosujemy na człowieka, a nie na partię.

Dziś mamy XXI wiek i każdy z nas posługuje się telefonem komórkowym i internetem. Stop. Może nie każdy z nas posługuje się internetem i telefonem komórkowym, ale każdy z nas płaci podatki i każdy wie gdzie jest jego najbliższy urząd skarbowy i jak wypełnić PIT. Niektórzy robią to przez internet, inni wolą wypełnić druk. Efekt jest ten sam. Nie potrzebujemy już posłów, którzy wyjeżdżają na koniach przez pół Polski po to, aby reprezentować głos naszej miejscowości - my obywatele, jesteśmy w stanie reprezentować się sami. Możemy raz na kwartał wraz z zeznaniem podatkowym zaznaczyć - którego przepisu nie chcemy, a który popieramy. Możliwości jest całe mnóstwo.

Wyobraźmy sobie kraj, w którym w jednomandatowych okręgach wyborczych wybieramy 100 senatorów. Powstają zadaniowe komisje senackie, które są swojego rodzaju "burzą mózgów" władzy wraz ze społeczeństwem. Następnie przepisy publikowane są w internecie i jeżeli w ciągu 30 dni nie ma większościowego sprzeciwu - prawo zostaje przyjęte lub usunięte. Wszystkie przepisy podlegają głosowaniu w ciągu 30 dni. W ciągu tych 30 dni, każdy ma prawo zmienić swój głos dowolną ilość razy, aż do terminu zakończenia głosowania.

Wyobraźmy sobie kraj, w którym obywatele mogą wnieść również poprzez internet projekt nowego prawa. Zadaniem Senatu jest zweryfikowanie czy to prawo nie stoi w sprzeczności z istniejącym już prawem i opracowanie techniczne nowych norm.

Kraj, w którym trzema filarami władzy są Naród, Senat i głowa państwa. Jeżeli 2 filary opowiedzą się pozytywnie w sprawie jakiegoś prawa - prawo zostaje przyjęte. Jeżeli 2 filary odrzucą pewne normy - zostają one odrzucone.

Powstaje w tym momencie pytanie - a jaka jest w przyszłości rola partii politycznych ? Są i istnieją nadal... ale lokalnie, np. w sejmikach wojewódzkich. Ludzie znów zadecydują o prawie w swoim regionie, ale już bez posła. Poseł jest tylko niepotrzebny pośrednikiem, pasożytem na ciele swojego Narodu. Zamiast tego wybierajmy prezydenta miasta, sołtysa, burmistrza - każdego przedstawiciela regionu można w każdej chwili odwołać i powołać innego, który lepiej będzie realizował interesy swoich ludzi.

Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, dla którego prawo w każdym województwie miałoby być takie samo. Na śląsku Ślązacy, chcą mieć prawo pisania w dokumentach urzędowych w swoim języku - niech piszą! Na Kaszubach można przecież zdawać matury po kaszubsku, więc dlaczego na Śląsku nie można po śląsku ? Bo partia się nie zgadza.

Gdybyśmy zlikwidowali Sejm, to ustałyby wszechobecne w mediach kłótnie i partyjne wojny. Obecni politycy - bez względu na partię jaką reprezentują - dbają przede wszystkim o jej interes. Nie znają już oczekiwań swoich wyborców. Są maszynkami do wciskania guzika na żądanie partii. W zamian za to otrzymują swoje uposażenie, czyli po prostu : pieniądze.

Jest jeszcze inny zawód, gdzie człowiek na ustalony okres czasu za pieniądze pozbawia się swojej woli. Czy jedyna różnica jest taka, że pani czy pan uprawiająca ten wolny zawód za pieniądze - uśmiecha się do nas, a poseł już nie ?

Wyobraźmy sobie Państwo, w którym prokuraktor nie odpowiada przed partią. Jego los nie jest uzależniony od tego czy premier mu podpisze roczne sprawozdanie czy też nie. Wyobraźmy sobie Państwo, w którym szefowie wszystkich służb odpowiadają tylko przed głową państwa, ale przede wszystkim przed Narodem. Bez najmniejszych skrupułów wytępiliby wszystkich skorumpowanych polityków z życia publicznego. Na zawsze.

Wyobraźmy sobie państwo, w którym polityk nigdy nie ma dostępu do informacji niejawnych, danych osobowych lub innych wrażliwych informacji.

Wyobraźmy sobie, że nie ma partii politycznych, które dostawałyby dotacje z budżetu Państwa. Nie ma zadłużonych na wiele milionów siedzib partii, nie ma dzieci polityków w spółkach państwowych, nie ma układów które przechodzą no kolejne pokolenia.

Demokracja powstała na agorze. To był główny plac, rynek w miasta Greckich, wokół którego toczyło się życie polityczne, religijne i handlowe. Jeżeli ktoś chciał byc usłyszany, jeżeli ktoś chciał zabrać głos - przychodził na agorę i przekonywał do swoich racji innych ludzi. Dzisiaj mamy XXI wiek i nie musimy osobiście stawiać się na placu. Media bombardują nas informacjami na codzień. Sami jesteśmy w stanie sprawdzić większość tych informacji bez pośredników. Dzisiaj wszyscy razem i każdy z osobna - jest na agorze. To my wszyscy, całe społeczeństwo - jesteśmy agorą. Nie potrzebujemy już demokracji przedstawicielskiej. Ewolucja wyznaczyła kres tego ustroju.

Lecz nasza cywilizacja i kultura nie wywodzi się tylko z Grecji. Jesteśmy spadkobiercami innej cywilizacji - łacińskiej, która co prawda opiera się na greckiej filozofii ale przede wszystkim na rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej. Niemcy i Rosja to bizancjum, w którym każdy element życia musi być uregulowany przez przepisy, a my się po prostu w tę cywilizację bizantyjską nie wpisujemy. I nigdy nie będziemy.

Pozostaje podstawowe pytanie - czy jesteśmy gotowi wziąć do własnych rąk swój własny los ?

Czy Ty czytelniku, jesteś gotowy ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,

www.prezydent.org.pl

KOMENTARZE

  • Autor 5*****
    Temat na czasie, czy SEJM NALEŻY W RZECZYPOSPOLITEJ ZLIKWIDOWAĆ?
    Na początku było prawdziwe zdarzenie, poseł miał immunitet.
    Potem przyszły rozbiory i nikt naszego prawa nie przestrzega.

    Moim zdaniem, " zamiast likwidacji sejmu, należy przywròcić prawdziwy immunitet posła"
    Oczywiście immunitet posła ważny w pełnym składzie sumy posłòw i senatoròw, ( nie w dziwnych sumach 100 i 460. )
    Ale to tylko moje pobożne życzenie, bo dla autora i innych czytelników 3 nieparzyste pozostanie liczbą parzystą, bo równowagę jej tak zapisano, dla przyszłych niewolników już w konstytucji przedrozbiorowej niemożliwą równowagą trzy_władzy:)
    Pozdrawiam
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @Autor
    ...wyobraźmy sobie...

    ... że ktoś wyłączył internet...
  • Demokracja po Gutenbergu
    Jak wiemy, dla spełnienia Pana oczekiwań, wiele wody jeszcze musi upłynąć w Wiśle. Wiadomo też, że nie wspomogą tego procesu ośrodki zawodowej pracy intelektualnej, bo nie dostaną pieniędzy na projektowanie nowych modeli.

    Zatem.

    Do pracy nad ustrojem Polskiego cyberpolis, trzeba by uformować jakiś zespół ludzi dobrej woli i uzgodnić jakąś darmową technologię współpracy.
    Ale wcześniej uzgodnić kilka pojęć i priorytetów.
    Proponuję traktować działanie jako wprowadzanie nowego paradygmatu do kultury pamięci i tożsamości - "dyplomacja obywatelska". Nowy paradygmat powinien zastąpić właściwy dla odchodzących czasów komunikacji wertykalnej, paradygmat "polityka historyczna"
    (proponowany model dobrej zmiany: tutaj http://si.neon24.pl/post/128384,ojczyzna-w-przebudowie )

    Na początek proponuję się skupić na miastach i ich "budżetach obywatelskich".
  • A ja bym...
    zlikwidował Kongres i Senat w USA.
    Także rosyjską Dumę - wszędzie tam siedzą żydzi...
    Dziwię się Autorce, że jeszcze nie zmobilizowała Polonii amerykańskiej do przeprowadzenia zamachu Stanu na amerykańskie Izby opanowane przez żydowstwo.
  • Autor
    Sejm jak sejm, ale senat trzeba zlikwidować koniecznie i na pewno.
  • @Bogusław Jeznach 20:11:22
    Witam!
    Brak uzasadnienia liczby sto senatorów potwierdza pana chciejstwo, lecz system demokracji ciągle wskazuje prawidłową sumę 133 senatorów.
    http://m.neon24.pl/4ad9dd971cb448dbb152c722d90a835e,0,0.png
    http://nwsn.neon24.pl/post/125604,pierwsze-na-swiecie-obliczanie-demokracji
    Faktycznie w takim małym lokalu obecnego senatu więcej 33 miejsc się nie zmieści, ale Polaków system fałszywej demokracji nie interesuje, a diabeł kusi koniecznie rozebrać senat:)))

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • Nie tylko demokracja
    //Demokracja powstała na agorze//
    nie tylko demokracja powstala na Agorze, bo "Koszer zeitung" tez. W wresji polskojezycznej 8-)))))))))))
  • -----------STAROŻYTNI Grecy /Helleni to niebieskoocy blondyni !!
    --Autor ! wybieraj !!
    --LECHIA /POLSKA przedkatolicka

    http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/11/08/sredniowieczna-mapa-z-wielka-polska/

    --------i RZYMSKO-KATOLICKA

    https://www.youtube.com/watch?v=IkdJUCNhAyA

    ---- NASZE LECHICKIE /SŁOWIAŃSKIE PRAWA !! albo żydoskie tzn katolickie
    żydoski PLAN ! zniszczenia SŁOWIAN ! -innej cywilizacji !!
    ------------------FILM -AVATAR
  • @Zbójnicki pies 22:24:37
    .
    Na agorze praktycznie demokracja nie działała w Atenach, ponieważ wcześniej Solon 550 lat p.n.e. czwartą najsłabszą część społeczeństwa wykluczył od stanowienia prawa.

    Dziś, Polska Demokracja Kwantowa żąda przywróconia wszystkim ludziom praw człowieka przez przywrócenie czwartej części społeczeństwa możliwości w stanowiania prawa.

    Komputery w rękach najsłabszego społeczeństwa dają nam możliwość obudzić do życia prawdziwą demokrację XXI wieku w czwór_władzy.
    Trzy władza to wirtualna równowaga i wirtualna demokracja itd:)))

    Pozdrawiam
  • Czy zlikwidowac sejm/senat?
    Senatores boni viri sed senatus bestiam (Senatorowie to dobrzy ludzie ale senat to bestia)

    Jest taka stara zasada, ze chorego sie nie zarzyna tylko leczy.

    Senat spelnia role 'the house of review'.
    Wychodzace z izby nizszej ustawy sa sprawdzane jeszcze raz: zgodnie z konstytucja, z istniejacymi prawami czy przypadkiem nie koliduja albo czy sie nie dubluja. Czesto trzeba wzywac ekspertow, zeby potwierdzili uzasadnienie nowego prawa.

    Dlatego w dobrych czasach szanowania prawa ustawy czy nowe prawa nie mogly byc wprowadzane pochopnie i np. w ciagu jednego dnia czy nocy.
    To bylo nielegalne.
    Kiedys zmuszano parlamentarzystow do rezygnacji za naruszenie prawa. Teraz sie wywala albo zabija poslow niewygodnych dla kliki/oligarchii, ktora jest ponad prawem.

    Kiedys - kiedys:
    Zdarzalo sie czesto, ze senat odwolywal sie do opinii publicznej ze swoimi watpliwosciami.
    Zadna ustawa nie mogla ominac zadnej z izb parlamentu.
    Dlatego ostatecznie podpis prezydenta (Krolowej) gwarantowal rzetelnosc procesu.
    Prezydent nie zatwierdza ustawy. Potwierdza rzetelnosc procedury.

    Rewolucje trwaja krotko. Demokracja jest powolna.
    Naturalnie, ze obecny system nie gwarantuje nawet najmniejszych pozorow demokracji poniewaz obie izby sa szczytem skorumpowania i blazenady.
    Idziemy na wojne bez zgody parlamentu; mordujemy dzieci nie sprawdzonymi szczepionkami bez zgody specjalisow od szczepionek - nie mowiac o rodzicach..
    Zatruwamy powietrze, okradamy wlasnych obywateli, sprzeniewierzamy panstwowe pieniadze - bo zadna izba nie dziala.
    Podpisujemy miedzynarodowe umowy bez sprawdzenia wszystkich "za" a nawet "przeciw".

    I nie ma zadnych warunkow kwalifikujacych kandydatow do parlamentu..
    W PRL-u to ich nawet chodzic uczyli, zeby sie nie zataczali i dostawali trening jak sie przy stole i przy ludziach zachowac.

    Zyjemy w epoce lamania wszelkich zasad, praw i ustaw.
    Wlasciwie nie ma znaczenia czy mamy "demokratyczne" wybory czy autokratyczne rzady oligarchii i zagranicznych klik i mocarstw, ktore serwuja nam blazenade wyborcza tylko po to, zeby starozakonne media zarobily...

    I chyba szkoda pieniedzy na utrzymywanie fikcji jaka jest bardzo kosztowny obecny parlament.

    Parlament trzeba wzmocnic, przywrocic mu role demokratycznej procedury ; uporzadkowac obie izby i wreszcie wymusic przestrzeganie prawa.
    Alternatywa jest zalosna: utrata wszelkich objawow panstwowosci i wszelkiej kontroli administracji publicznych funduszow.

    Poniewaz nie jestesmy w stanie uzdrowic systemu - to obojetnie, czy bedzie jedna izba, dwie czy cztery, czy zadna - to praktycznie dla zniszczenia panstwowosci nie ma to absolutnie zadnego znaczenia.

    Iustitia est obtemperatio scriptis legibus institutsque populorum.
    Iustitia civitatis fundamentum

    (Sprawiedliwosc to poszanowanie /posluch dla praw pisanych i instytucji narodow.
    Sprawiedliwosc jest podwalina panstwa.)
  • @Tiamat 05:26:00
    Witam!
    Pięknie napisałeś /chorego się nie zarzyna tylko leczy/.

    Masz rację Demokracja jest wolna, ale przy sprzyjającejj władzy narodowi, można do końca 2016 roku uruchomić jej prawdziwy system.
    Pozdrawiam
  • @goodness 23:33:32
    Z tym Solonem to mi wlasciwie najbardziej utknela zwlaszcza jedna reforma:
    Solon postanowil zlikwidowac wszystkie dlugi Atenczykow, czym uratowal gospodarke Aten.
    Ten znakomity pomysl powielaja Arabowie, a wlasciwie muzulmanie ktorzy co jakis czas umarzaja wszystkie dlugi.
    Powtorzyli ten trick mieszkancy Islandii i tez zdaje sie na tym lepiej wyszli.

    Ja sie zastanawiam jak jeszcze w ogole sie uchowaly takie poglady, ze ekonomia kredytu ma sens. I do tego nazywa sie taki system zniewolenia ludzi - demokracja.
    Zadluzony obywatel nie stanowi sily nabywczej a wiec nie moze pomoc w rozwoju ekonomii.
    Poniewaz system jest tak okrutnie dziadowski i zamkniety, to wladcy tego swiata i znani oszusci multimilionerzy chowaja pieniadze po komyszach czym hamuja jakikolwiek rozwoj czegokolwiek.
    Najstarsze prawo opowiada, ze pieniadz w bezruchu jest przestepstwem gospodarczym.
    Wpadl na to juz Solon.

    Ale wprowadzenie pieniadza na gielde jako towaru ... jest masowym morderstwem.
  • @Tiamat 03:34:30
    Na giełdę wprowadzono pieniądz jako zobowiązanie, a nie jako towar.

    Dlatego kapitalizm dostał się w wygodną dla zarządzających emisjami zobowiązań fazę lichwy międzypokoleniowej, gdy własność kapitału przestała służyć wolności człowieka.

    Pisałem o tym na Neonie
    http://si.neon24.pl/post/122993,gdy-na-tytaniku-gore
  • @Andrzej Madej 06:46:39
    But nowadays money is a commodity, isn't it?
  • @Tiamat 07:57:01
    Żyjemy w czasach dobrych zmian. W gospodarowaniu naszym czasem zaczyna dominować praca. Każda praca, ale głównie solidarna.
    Nie towarowa.

    ORA ET LABORA jeszcze da do vivatu.

    Ojczyzna w przebudowie :)

    http://si.neon24.pl/post/128384,ojczyzna-w-przebudowie
  • @Tiamat 03:34:30
    .
    Poniewaz system jest tak okrutnie dziadowski i zamkniety, to wladcy tego swiata i znani oszusci multimilionerzy chowaja pieniadze po komyszach czym hamuja jakikolwiek rozwoj czegokolwiek.... I do tego nazywa sie taki system zniewolenia ludzi - demokracja.

    Raczej odwrotnie.
    Moim zdaniem system jest otwarty, lub dziurawy a taki bubel można nazwać"brakiem systemu".
    Sama możliwość wycieku znaczących sum pieniędzy naturalnie hamuje rozwój czegokolwiek.
    Mądrzy oszuści od dawna korzystają, z uszkodzenia każdego systemu np: siekiera pod kompasem, sławne zaćmienie słońca, lichwa, czy sławna dziesięcina, a nawet próba wprowadzenia 10 godzin. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2f/Clock-french-republic.jpg/200px-Clock-french-republic.jpg
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwunastkowy_system_liczbowy
    Szkoda, że dziś brak rozsądku Solona przy próbie naprawy dziurawego systemu demokracji, w której sport i ORA ET LABORA są konieczne:)

    System to całość w równowadze i jawnych granicach
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 11:30:11
    Ja sie zgadzam z panem ale akurat ja mam na mysli tak zwana teorie systemow.
    W systemie otwartym jest mniej wiecej tak jak we flow-chart: np. w komputerze mozna otrzymac informacje z wielu zrodel i system flow chart stworzyl opcje: jak nie tedy - to tedy: wejsc jest wiele.

    Tymczasem systemy zamkniete powoduja cul-de sac czyli zaulek z ktorego nie ma wyjscia; impas.
    Taki system otwarty widac na przykladzie Chin. Chiny sa krajem komunistycznym i rzadzi Chinami odwiecznie partia komunistyczna.
    Ale widac golym okiem, ze ten chinski system komunistyczny jest bardziej elastyczny i reformowalny niz kapitalizm, ktory opiera sie wylacznie na zysku i nie pozwala na rownowage miedzy zyskiem a publicznym dobrem.
    Efekt jest taki, ze najwieksza ekonomia swiata szalenie kapitalistyczna jest zadluzona w komunistycznych Chinach na 18 trylionow dolarow.

    W kapitalizmie monopolistyycznym liczy sie tylko tzw. maksymalizacja zysku. Zadne inne mechanizmy nie sa dopuszczone.
    I na tym polega system zamkniety.

    Modnym a bardzo nieladnym ostatnio slowem jest "uszczelnianie".

    Nielegalny przeciek pieniedzy to wlasnie ten zamkniety system, ktory pozwala TYLKO na nielegalny wyciek pieniedzy z kraju.
    Nie da sie uszczelnic systemu ktory rozlazi sie w szwach bo nie ma w zalozeniach zadnych innych opcji.

    Wiadomo, ze czarny rynek, czyli szara strefa moze ratowac ekonomie.
    Ale w kapitalizmie czarny rynek jest nielegalny bo zagraza monopolom.
    Tymczasem caly ten handel monopolistyczny to jedno wielkie bagno korupcji oligarchow.

    Ja teraz to juz nie bardzo rozumiem roznice miedzy skrajnym komunizmem a skrajnym kapitalizmem. W obu przypadkach drenuje sie pieniadze wypracowane przez obywateli.
    I zysk nie idzie do podzialu wsrod obywateli.
    Wszystkie amerykanskie oligarchy maja PANSTWOWE kontrakty! Czyli jest to panstwowy kapitalizm albo komercyjny komunizm.
    Efekt jest taki, ze nie oplaca sie budowac infrastruktury bo to nie przynosi bezposrednio zysku w dolarach.
    Budowanie ekonomii nie ma w ogole sensu - bo sie nie oplaca. Ale oplaca sie ekonomia dlugu - to znaczy bank musi na siebie zarobic i przynosic zysk. Dla kogo?
    Bank z zalozenia, nie jest celem ekonomii tylko narzedziem.

    Kapitalizm niestety przynosi coraz mniej pozytku co widac na przykladzie USA ze 1% obywateli korzysta z pracy 99% procent obywateli..

    I nie chodzi o urawnilowke. Chodzi o dynastie polityczne i dobieranie wyksztalconej kadry ktora cos umie.
    GW Bush nie umial pokazac kanady na mapie a zostal prezydentem, mimo, ze wybory przegral.
    W Polsce po - solidarnosciwoej nie potrzeba inzynierow, archiektow, w ogole naukowcow bo rzadza nieuki i pseudo-prawniki z oligarchii i domorosle biznesmeny co okradly narod.

    Wystarczay popatrzyc na obecnych kandydatow na prezydenta USA.
    Wszyscy sa oplacani przez korporacje a wyborca jest wypedzany do wyborow, zeby prywatne media mogly zarobic na holywoodzkim przedstawieniu..
    Ten zamkniety system wyborczy nie pozwala na zadne niezalezne demokratyczne wybory. Nikt z zewnatrz nie ma szans. Pieniadze wygrywaja wybory!
    W 2010 roku Soros oglosil, ze w 2016 roku prezydentem USA bedzie pani Clinton.
    Nie wiem czy bedzie, ale zastanawia proroctwo.

    Kiedy Andrzej Duda bral udzial w obradach obcego parlamentu na polskiej ziemi, wiadomo bylo, ze w uznaniu zaslug zostanie prezydentwm Polski. Czy wyborca ma prawo wiedziec o czym dyskutowal w Krakowie w Knessecie pan Duda?
    Wybory wlasciwie byly niepotrzebne. Ale zalegalizowaly zamach stanu.
    Wiec system zamkniety nie pozwala na dopuszczenie do wladzy kandydatow spoza ciasnego kregu oligarchii i kliki politycznej.
    A finansowo?
    Kapitalizm jest finansowym apartheidem.
    Nie dla psa kielbasa a dla biednych kromka chleba.
    Dlatego socjaldemokracja czy w ogole socjalizm ma wieksze szanse na otwarty system niz kapitalizm.
    Bo przede wszystkim kapitalizm nie powinien byc systemem politycznym. Co najwyzej gospodarczym.
    W obecnej formie kapitalizm nienawidzi wolnego rynku, konkurencji, rownosci i prawa obywateli do tych samych uslug: politycy maja wszystko za darmo, nawet najdrozsze szkoly zagraniczne dla swoich dzieci.
    Dostep do dobr wypracowanych przez wszyskich obywateli maja tylko dynastie polityczne.
    Kleptokracja i olicharchokracja to zamach na caly narod.
  • @Tiamat 04:35:00
    .
    Pięknie wyjaśniasz, co to jest system otwarty i system zamknięty.

    Czy mogę Twój tekst wstawić do swego bloga, democyfro.blogspot.com
    Tam cyferkami opisuję demokrację.
    Pozdrawiam i Zapraszam!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930