Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
163 posty 153 komentarze

Narymunt

Narymunt - Jarosław Narymunt Rożyński

Polska wraca na Inflanty

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Swastyka niemiecka jest nadal stałym elementem oznakowania Łotewskich Sił Zbrojnych.

Inflanty to nazwa krainy historycznej na Dźwignią i Zatoką Ryską. Od wielu pokoleń są to ziemie zamieszkane przez plemiona bałtyckie, a obecnie należą do Krajów Bałtyckich. Najbardziej newralgicznym punktem jest Łotwa, a dokładnie jej południowa część czyli Łatgalia, gdzie nie wyznaczono linii demarkacyjnej z Rosją. Polska właśnie w to najbardziej krytyczne miejsce wysyła swoje Siły Zbrojne.

Republika Łotewska jest małym bezbronnym państwem, liczącym niespełna 2mln mieszkańców, z czego co najmniej 25% stanowią Rosjanie nie znający języka łotewskiego, nie posiadający obywatelstwa jakiegokolwiek państwa. Idealne warunki do wojny hybrydowej. Łotwa nie posiada kawalerii pancernej ani sił powietrznych. Brak czołgów czy myśliwców nie przeszkadza jednak Łotyszom maszerować co roku paradnie w mundurach SS. Nie jest bowiem tajemnicą, że wpływy niemieckie były zawsze bardzo silnie obecne na Łotwie, a samo państwo w 1941 stało się Okręgiem Generalnym Łotwa Komisariatu Rzeszy Wschód (niem. Generalberzirk Lettland). Po zakończeniu II Wojny Światowej władza sowiecka przeprowadziła kolektywizację oraz sprowadziła znaczącą ilość dzisiejszych mieszkańców Łotwy z innych części Związku Sowieckiego. Od tego czasu Łotwa stała się małą bombą z opóźnionym zapłonem, gdzie dynamicznie ścierają się wpływy niemieckie z wpływami rosyjskimi.

Aktualne Siły Zbrojne Łotwy do około 5 tysięcy osób, w tym administracja, personel medyczny oraz logistyka. Same łotewskie wojska lądowe to zaledwie około 2200 osób, z czego około 300 z nich to pracownicy cywilni. Marynarka wojenna liczy niespełna 700 osób, w tym ratownicy cywilni. Siły powietrzne to niespełna 250 osób, głównie nawigatorzy i mechanicy starych, rosyjskich śmigłowców Mi-2 (1962r) i Mi-8 (1963r).

We wszystkich symulacjach (grach wojennych) Kraje Bałtyckie zostają zajęte w ciągu 24 godzin. Nie tylko ze względu na praktyczny brak sił zbrojnych, ale przede wszystkim ze względu na położenie geograficzne, które uniemożliwia skuteczną obronę. Walki na terenie Litwy, Łotwy czy Estonii bardziej przypominają partyzantkę na obszarze niewielkich miast niż faktycznie prowadzenie działań strategicznych. W obecnej konfiguracji teatru operacyjnego, Rosja jest w stanie skutecznie zniszczyć wszystkie siły zbrojne na tym terenie bez wchodzenia do tych państw. Niemożliwe jest przeprowadzenie kontrataku, który wymagałby wejścia do Obwodu Kaliningradzkiego celem zniszczenia punktów ostrzału artyleryjskiego. Stosunek sił w tym regionie wygląda mniej więcej na 1:3000 na niekorzyść Łotwy.

Powstaje pytanie - dlaczego zatem Polska wchodzi w pułapkę ? Dlaczego zdecydowaliśmy się wejść do klatki lwa w zamian za rotacyjną obecność jednego amerykańskiego batalionu (do 700 osób) ? Oczywista odpowiedź jaka narzuca się w tym momencie brzmi : aby być zmuszonym do reakcji w przypadku inwazji na Kraje Bałtyckie. Tylko, czy to oby napewno leży w naszym interesie narodowym ?

7 lipca podano do wiadomości, że polscy żołnierze pojadą na Łotwę. Znajdą się w kontyngencie wojsk NATO, który od przyszłego roku będzie tam stacjonował. Grupą wojsk, które trafią na łotwę, będą dowodzić Kanadyjczycy. Czy to oznacza, że "stała rotacyjna obecność" sprowadza się do tego, że główne komponenty tej obecności to nasze własne siły zbrojne ? Czego możemy oczekiwać w zamian od Łotwy ?

Ostatnia decyzja o zakupie pocisków obrony powietrznej NASAMS (Norwegian Advanced Surface to Air Missile System) pokazuje, że Łotwa jest dość mocno oderwana od ziemi. Żaden rosyjski dowódca nie będzie ryzykował obecności śmigłowców bojowych w regionie, gdzie stacjonują takie wyrzutnie. Analizując strategię wojsk rosyjskich na Ukrainie można szybko dojść do wniosku, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem inwazji jest 6 godzinny ostrzał artyleryjski (Iskander a nawet Toczki, Huragan po wejściu do Łatgalii), przejazd kawalerii pancernej, a na końcu rozproszenie "zielonych ludzików" przy wsparciu artylerii. Należy dodać na koniec, że całe terytorium Łotwy, Litwy i Estonii znajduje się w zasięgu artylerii rosyjskiej, zarówno tej stacjonującej w Obwodzie Kaliningradzkim, jak również w samej Rosji czy Białorusi. Kraje Bałtyckie nie mają czym kontratakować, gdyż wymagałoby to w pierwszej kolejności uderzenia kawalerii pancernej w teren Obwodu Kaliningradzkiego, co z kolei odsłoniłoby możliwość uderzenia ze wschodu.

Na koniec nasuwa się jeszcze jedno pytanie - skoro Łotwa kupuje takie zestawy przeciwlotnicze od amerykańskiego Raytheon, to dlaczego my ich jeszcze nie mamy ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,

KOMENTARZE

  • Rosjanie- "bezpaństwowcy" ?
    "Republika Łotewska jest małym bezbronnym państwem, liczącym niespełna 2mln mieszkańców, z czego co najmniej 25% stanowią Rosjanie nie znający języka łotewskiego, nie posiadający obywatelstwa jakiegokolwiek państwa."

    Ludzie ci ,kobiety i dzieci urodzili się tam ,tak jak na Litwie i Estonii. Putin "ofiarował" im paszporty rosyjskie.
    Rząd wyglądający ,tak jak w Polsce na chazar-ejczyków - wpadł na geszeft- zapłaćcie nam za to 500 usd...
    Nie dziwi reakcja młodych Rosjanek- "kurwa każdemu da..."

    Ostatnio ,by podkręcić atmosferę-media PISa wyświetliły film pt.

    "Bałtycki poker ,w co gra Putin ? "


    http://vod.tvp.pl/25969444/baltycki-poker-w-co-gra-putin
  • @kfakfa 12:53:40
    Tutaj temat szerzej opisany :

    http://martynakoska.natemat.pl/59913,nierozwiazany-problem-lotewskich-bezpanstwowcow
  • Autor
    Skoro już autor kreśli plany zbrojnego ataku Rosji na państwa bałtyckie to mógłby napisać co takiego tam jest, co mogło by być przyczyną takiego ataku. Wykluczyć przy tym należy takie powody jak uwarunkowania historyczne, położenie strategiczne czy wrodzona agresja Rosjan a zwłaszcza ich przywódcy Putina, bo w takie powody mogą uwierzyć jedynie przedszkolaki.
    Tak więc śmiało panie autorze - "Co takiego znajduje się w państwach bałtyckich, co mogłoby skłonić Rosjan do zbrojnego ataku na te państwa ?"
    Brak odpowiedzi na to pytanie, i to nie autora ale mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii i ich popleczników z NATO może powodować wrażenie że mieszkają tam jacyś psychopaci całkowicie oderwani od rzeczywistości.
    A tak w ogóle to Rosja jakby chciała to mogłaby sobie te kraje po prostu kupić, ale tak naprawdę zależy na dostępie przez te kraje do Europy ...
  • @Drab61 16:10:58
    Odpowiedz jest bardzo prosta :

    Chazarom chodzi o skonfliktowanie z ruskimi , robią to już od wielu lat.Paniusie "tłumaczą" jak to głupio ruskie postąpili nie zgadzając się na "gówniane obywatelstwa".Chodzi o zablokowanie dostępu do Kaliningradu od strony lądu. Polskim gojom- strachem po oczach - przesmyk suwalski. Dlatego FR "wywaliła" głównodowodzącego floty Bałtyckiej. Wyglądał mi na ukra.
  • @kfakfa 17:22:54
    Nie takiej odpowiedzi oczekiwałem, nie jest ona odpowiedzią na wiodące pytanie komentarza. Poza tym prosiłem o odpowiedź autora wiodącego tekstu, który z takim znawstwem tematu i przekonaniem opisuje konsekwencje "agresywnej polityki Rosji".
  • @Drab61 16:10:58
    He, he, też chciałbym posiąść taka wiedzę.
  • @Drab61 16:10:58
    Ależ Rosja kupiła. Za 2mln. szwedzkich talarów.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_Nystad
  • Proszę Autora o materiały dowodowe dotyczącego tego urywka z notki
    tu cytuję:
    "...Analizując strategię wojsk rosyjskich na Ukrainie można szybko dojść do wniosku, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem inwazji jest 6 godzinny ostrzał artyleryjski (Iskander a nawet Toczki, Huragan po wejściu do Łatgalii), przejazd kawalerii pancernej, a na końcu rozproszenie "zielonych ludzików" przy wsparciu artylerii..."
    Dowody na to, że Ukrainę atakowały Iskandery, Toczki, Huragany i Kawaleria pancerna itd.
    Proszę o zdjęcia, relacje filmowe - dowody!
  • Autor
    Widać że autor olewa ewentualną dyskusję nad swoimi wypocinami. Być może nie ma czasu, być może nie umie znaleźć argumentów. I pewnie nadal będzie publikował swoje nie poparte żadnymi argumentami "prawdy" ...
  • Ostatnie zdanie
    pytające, to jest istota polskiej rzeczywistości.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930