Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
163 posty 153 komentarze

Narymunt

Narymunt - Jarosław Narymunt Rożyński

Skok na kasę : Mieszkanie Plus

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wzrost poparcia społecznego spowodowany socjalnym programem 500+ zachęcił koalicję rządzącą do pójścia za ciosem i nowych propozycji rodem z PRL.

Narodowy Program Mieszkaniowy to przecież nic innego jak powrót do książeczek mieszkaniowych, nacjonalizacji rynku nieruchomości oraz powrotu całej patologii korupcji w postaci komisji ustalających komu przysługuje mieszkanie - a komu nie. Jest to przede wszystkim jednak wyprowadzenie pieniędzy z budżetu na niespotykaną w Polsce po 1989r skalę.

Realia rodem z filmu Barei - Alternatywy 4 wracają z hukiem. Niestety nie jest to powód do śmiechu lecz do łez.

Narodowy Program Mieszkaniowy, bo tak nazwano nowe priorytetowe przedsięwzięcie rządu, nie jednego ekonomistę po prostu ścina z nóg. Pod pretekstem wsparcia polskich rodzin w kraju o niżu demograficznym, rysuje się utopijną wizję dobrobytu mieszkaniowego i łatwego dostępu do mieszkań socjalnych dla każdego. Gdy jednak zanalizujemy twarde czynniki i sprowadzimy wszystko do liczb, a następnie do arkusza kalkulacyjnego - sprawy zaczynają wyglądać zupełnie inaczej.

Zanim bowiem developerzy wybudują jakiekolwiek mieszkania - powołana zostanie Krajowa Rada Mieszkaniowa. Rząd tym razem rezygnuje ze swojego słowa-klucza "narodowa", aby ta nowa instytucja nie kojarzyła się nadto z "Państwową Radą Mieszkaniową" od czego już o krok od skojarzeń z PRL. Nie wiadomo na jakich zasadach mają być powoływani członkowie nowego organu oceniająco-doradczego, ani nie wiadomo w jaki sposób będą rozliczani z wykonywania swoich obowiązków. Faktem jest natomiast, że naturalne prawo podaży i popytu zostaje zaburzone, przez kolejną "Radę Narodową". Rząd podnosi, że w skład rady wejdą eksperci specjalizujący się w tematyce mieszkaniowej, w tym również osoby wyznaczone przez instytucje pozarządowe (w domyśle : prywatne kasy oszczędnościowe). Podstawowym zadaniem nowego organu ma być ocena rocznej informacji o stanie realizacji działań w ramach programu, jak również przedstawianie analiz i opinii związanych z polityką mieszkaniową państwa. Innymi słowy będzie do zapewne grupa prominentnych działaczy partii lub jej sponsorów, którzy przepychać będą do rządu nowe projektu ustaw dotyczących rynku budownictwa bocznymi drzwiami.

Kolejnym elementem propagandy socjalistycznej jest uprzywilejowanie rodzin wielodzietnych. Podobnie jak w programie 500+ celem podstawowym jest zdobycie poparcia społecznego najniższych warstw społecznych, jednak uprzywilejowanie - najlepiej zarabiających. W programie 500+ największymi beneficjentami są jednak przecież rodziny zamożne, które do tej pory radziły sobie z utrzymaniem dużej liczby dzieci. Ludzie młodzi w pogoni za pracą w korporacji - nie mogą sobie pozwolić na zakładanie 3-4 lub nawet 8 osobowej rodziny. Podobnie w programie 500+ największe "kąski" w postaci mieszkań z dużym metrażem w atrakcyjnych lokalizacjach - przypadną najbardziej zasłużonym działaczom partyjnym.

Jeszcze straszniej wygląda sprawa finansowania całego przedsięwzięcia, bo to jest klucz do całej zagadki. Rząd zakłada bowiem, że działania programu finansowane będą ze środków pozyskiwanych przez Narodowy Fundusz Mieszkaniowy (kolejny "państwowy"...). W źródłach finansowania wpisane są takie elementy jak pieniądze budżetowe (skąd? podwyższenie podatków?), Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (jak? podatki?), oraz uwaga : ZE ŚRODKÓW PRYWATNYCH. Ten ostatni element oznacza przede wszystkim utworzenie nowej linii produktów w kasach oszczędnościowych pod kątem wieloletniego wpłacania pod pretekstem rozmytej wizji otrzymania mieszkania w przyszłości.

Propagandowym celem tego programu jest zwiększenie możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Zasadne jest pytanie - czyli kogo ? Czy ta definicja nie konfliktuje z definicją rodziny wielodzietnej ?

Celem programu jest zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o dochodach zbyt niskich, aby mogły one pozwolić sobie na wynajęcie lub nabycie mieszkania po cenach komercyjnych. Po co zatem ludzie mają bogacić się, rozwijać swój portfel dochodów, skoro osoba nieudolna, wykluczona społecznie (cokolwiek to znaczy) - otrzyma mieszkanie od państwa ? Przynajmniej taki miraż tworzy przed obywatelami nowa władza.

Gdy rząd zabiera się za takie projekty jak "zwiększenie podaży mieszkań", "obniżenie kosztów budowy", "poprawa jakości mieszkań", "zachęcanie do systematycznego oszczędzania na mieszkanie" - to jesteśmy już tylko jeden krok przed ZAGŁADĄ. Bezpośrednia ingerencja w wolny rynek, nadmierne opodatkowanie celem zaspokojenia roszczeń socjalnych , uprzywilejowanie grup społecznych lub biznesowych - to są metody komunistyczne, które kończą się zagładą finansów państwa, a w konsekwencji przewrotem państwowym lub wojną, nie zawsze domową.

W zadaniach priorytetowych wpisano również takie deklaracje jak "zmniejszenie liczby osób oczekujących na najem mieszkania gminnego" do 2030 roku. Czy nie budzi państwa niepokoju zasięg planów rządu ? Czy PIS zakłada, że będzie rządził przez co najmniej najbliższe 14 lat ?

Od kiedy ? Od teraz ! Program startuje od IV kwartału 2016 roku.

Kolejnym ważnym elementem programu jest Narodowy Operator Mieszkaniowy. Tak, to nie żart ! Naprawdę tak nazwano kolejny powołany organ, którego zadaniem ma być wsparcie budownictwa poprzez fundusze inwestycyjne udzielające dofinansowania inwestycji mieszkaniowych gminom. Perełką jest tutaj możliwość wsparcia budownictwa społecznych mieszkań czynszowych (co?!) budowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe, oraz również uwaga : towarzystwa budownictwa społecznego (!!!). Innymi słowy kasa będzie szerokim strumieniem płynąć do kas oszczędnościowych i różnych powołanych spółek-córek w postaci towarzystw, fundacji, stowarzyszeń i podobnych.

Po prostu partia w każdym regionie będzie budować swoje struktury w oparciu o kontrolę rynku ziemi i mieszkań. Dokładnie podobny model stosowała PZPR budując swoje lokalne struktury władzy na styku developerki i finansów. Wybory samorządowe za pasem.

Idąc dalej - dowiadujemy się, że spółki gminne oraz spółdzielnie mieszkaniowe i towarzystwa budownictwa społecznego (czytaj: partia), będą mogły ubiegać się o preferencyjne kredyty w Banku Gospodarstwa Krajowego, z dopłatą budżetową, na budowę społecznych mieszkań czynszowych lub spółdzielczych lokatorskich. Zgodnie z zasadą : finansujemy wiernych, windykujemy niewiernych.

Powoli dobiegamy do końca, czyli wisienki na torcie. Punktem kulminacyjnym programu jest Indywidualne Konto Mieszkaniowe (IKM). Jest to powrót znanego z PRL rozwiązania z książeczkami mieszkaniowymi, na które niektórzy wpłacali całe swoje życie - a mieszkania nie doczekali.

Celowo pada tutaj nazwa IKM ponieważ najważniejszą informacją jest tutaj fakt, że IKM to nie jest konto bankowe. Indywidualne Konto Mieszkaniowe to przede wszystkim konto w lokalnych kasach oszczędnościowych. Nie każdy bank na tych samych zasadach będzie miał możliwość prowadzenia takiego rachunku, natomiast zaprzyjaźnione kasy oszczędnościowe będą miały warunki uprzywilejowane. I to jest gwóźdź całego programu.

Cóż za ponurym żartem jest informacja, że oszczędzanie będzie nagradzane przez premię wypłacaną z budżetu państwa. Gdy będziesz państwu oddawał swoje dochody, ono w nagrodę odda Ci niewielki promil tego, co przymusowo Ci odebrano.

Mimochodem dodano, że wysokość premii będzie uzależniona m.in. od wielkości rodziny. Pozostałe czynniki uznaniowe to oczywiście również udział w życiu partii.

Cała koncepcja pokazuje z jak wielkim rozmachem wracamy do PRL. Partia której wyborcy to przede wszystkim mało wykształceni ludzie starsi, tworzy iluzję dobrobytu dla ludzi młodych.

W mojej ocenie pomimo iż ekonomiści nie pozostawią suchej nitki na tym programie - propaganda państwowa w mediach doprowadzi do przepchnięcia tej inicjatywy, a w konsekwencji cofnie nas w rozwoju do lat '70.

Prawda jest bowiem taka, że ludzie młodzi stanowią mniejszość w tym narodzie, a tego typu inicjatywy dobijają finanse państwa, a w konsekwencji skazują młode pokolenie na dalszą emigrację. Jeżeli rząd liczy na to, że rozdając mieszkania osobom nieudolnym, nie potrafiącym zapracować na utrzymanie własnej rodziny - zatrzyma emigrację oraz poprawi demografię - to musi również w konsekwencji zakładać zapewnienie tym ludziom pracy, gdyż bez tego cały system od razu się zawali. W momencie, gdy rząd zacznie również tworzyć państwowe  zakłady pracy (narodowe!) - jesteśmy już obiema nogami w czystym narodowo-socjalistyczm komunizmie.

Istnieje zatem ostatni moment, aby podjąć decyzję, co z tym faktem zrobić. Czy mamy pozwolić się ubezwłasnowolnić i stać biernie gdy obok powstaje nowy PRL, który zniewoli nasze życie na najbliższe 50 lat ? Czy też może przekroczyć czerwoną linię łamiąc narzucone zasady, przyjmując do wiadomości fakt, że demokracja wcześniej czy później prowadzi do kryzysu, kryzys do nacjonalizmu, nacjonalizm do socjalizmu, a socjalizm do ludobójstwa.

Po ogłoszeniu, że Minister Obrony będzie bezpośrednim dowódcą Obrony Terytorialnej (prywatnej armii) oraz przyglądając się działaniom jedynie słusznej partii - obywatele już dawno powinni zdać sobie sprawę, że ustrój do którego byli przyzwyczajeni odpłynął już dawno w przeszłość. W nowej rzeczywistości stopniowo zmieniają się realia funkcjonowania państwa jednakże kierunek tych zmian nie budzi najmniejszych wątpliwości. Skala zadłużenia państwa nie ma tutaj absolutnie żadnego znaczenia, gdyż dowolną ilość pieniędzy można wydrukować, a spłacanie tych długów jest problemem pokolenia dzisiejszych gimnazjalistów.

Kierunek działania mówi jasno, że rząd obawia się buntu nie tylko w narodzie, ale również w wojsku, a przede wszystkim w służbach. Ten bunt będzie tłumiony prywatnym wojskiem.

Docelowy model państwa to narodowo-socjalistyczna dyktatura z jedną słuszną partią, gdzie wybory narodowe są jedynie formalnością.

I ten model socjalizm+, już funkcjonuje.

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl

KOMENTARZE

  • dzieki chazarom z PIS-i
    podwyżka wody
    podwyżka prądu

    genialny "pomysł"- grunty na własność - ale opłata z kosmosu

    aj waj i do przodu
  • Mieszkanie to prawo człowieka w XXi wieku, jedno z wielu.
    O prawa człowieka o ich zaspokojenie odpowiedzialny jest rząd.
    Prawa człowieka to właśnie podstawowy socjal czyli bezpieczeństwo bytowe
    (dostęp do wody, do Żywności do opieki medycznej, do dachu nad głową, do bezpieczeństwa fizycznego do wolności wyznania i wolności poglądów....

    Koncepcja neoliberalna Że Mieszkania tylko dla tych co mają kasę albo zechcą zadłużyć się u lichwiarzy to czysta zbrodnia na narodzie.
    Mieszkanie za pieniądze lichwiarza kosztuje 2 razy tyle ile na rynku.
    A mieszkanie na rynku neoliberalnym kosztuje tyle ile koszty budowy plus gigantyczna marża dewelopera który jest zazwyczaj własnością banku czyli lichwiarza.
    Mieszkania można budować po kosztach budowy i nikt na tym nie traci (koszty się zwracają) a korzystają obywatele zwłaszcza biedniejsi i wielodzietni. Tylko lichwiarze nie zarabiają milionów.
    Rząd ma bronić interesów narodu a nie lichwiarzy najczęściej zagranicznych i koszernych.

    Jak widać autor artykułu broni interesów lichwiarzy jak niepodległości.
    Albo prosty pożyteczny idiota albo agent lichwiarzy.
  • Systemy zbrodicze powinny być konstytucyjnie zdelegalizowane.
    Systemy zbrodnicze to takie które nie gwarantują WSZYSTKIM obywatelom podstawowych praw człowieka a te podstawowe prawa to prawo do przeżycia a to oznacza dostęp do wody, żywności, dachu nad głową, opieki medycznej...
    Rozszerzone podstawowe prawa człowieka to dostęp do edukacji na każdym poziomie wg talentów, swoboda poglądów, wyznania..
    Przy czym obywatel to mieszkaniec danego kraju a nie jak teraz właściciel harmonii paszportów (żydzi) mieszkający w jednym kraju ale dojący z kilku innych krajów jako "obywatele".

    Systemy oligarchiczne takich praw obywatelom nie gwarantują z definicji.
    Systemy oligarchiczne to systemy kapitalistyczne, neoliberalne, królestwa, systemy rasistowskie, religijne...

    Tylko system realnie a nie pozornie demokratyczny z zachowaniem warunków o prawach człowieka dla wszystkich obywateli czyli wszystkich mieszkańców kraju (żadnej dyskryminacji jak np w Estonii).
    Jednym słowem socjalizm z ograniczeniem siły oligarchii to poziomu firm rodzinnych a wielkie firmy własnością państwa i udziałowców prywatnych
    z ograniczonym udziałem (brak manipulowania rynkiem jak to jest teraz).
  • @kfakfa 11:52:18
    A jak zwalczać dziedzicznych latyfundystów ?
    Kraj jest własnością narodu a nie latyfundystów.
    Jedną z metod ograniczania oligarchii ziemskiej są wysokie opłaty za posiadanie.
    Oligarchowie chcieli by żyć z wyzysku innych (chłopa najemnego, dzierżawcy itp).
    Podobnie jest z mieszkaniami posiadanie większej ilości mieszkań na wynajem powinno być opodatkowane i to mocno.
    Narodowi nalezą się mieszkania na własność nie z dzierżawy czyli wyzysku oligarchii nad biedniejszymi.

    Należy zwalczać wszelką oligarchię bo ta żyje z wyzysku i zawłaszcza zasoby państwa dla siebie.
    A Państwo powinno udostępniać zasoby zwykłym obywatelom.
  • Przypominam ,że do tego "skoku" chazarów
    należy dopisać podpisaną przez Dudłaja ustawę ,która wchodzi w życie z początkiem pazdziernika- skok "po Cypryjsku" na wasze pieniądze w bankach.
  • @Oscar 13:30:35
    przedstawia pan utopijny pogląd socjalistyczny.

    jeżeli państwo ma obowiązek zapewnić mieszkanie wszystkim - to jak ma to zrobić, gdy wszyscy ustawią się w kolejce i będą czekać ?

    kto te mieszkania wybuduje i za jakie pieniądze ?

    to absurd w którym zakładamy, że coś się zrodzi samo z niczego.

    koncepcja zakładająca, że bogaci sfinansują biednych szybko zderzy się z rzeczywistością. bogaci wyniosą swoją kasę za granicę, a biedni zjedzą rządzących.

    przykłady z historii nie wystarczą ?
  • @Oscar 13:59:10
    kraj nie jest własnością narodu tylko właścicieli.

    obywatel nie staje się właścicielem ziemi z tytułu urodzenia na tej ziemi, ale z tytułu zapłaty za ziemię swoją pracą (pośrednio - pieniądzem).

    "narodowi należą się mieszkania" - to czyste hasła propagandowe z PRL.
  • @kfakfa 14:05:50
    proszę rozwinąć temat, o jaki skok po cypryjsku chodzi ?
  • @Narymunt 14:55:32
    http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/skok-na-kase-cypryjczykow
  • @Narymunt 14:53:49
    Pogląd faktycznie socjalistyczny.
    Co kolejki to bzdury i tyle. Państwo zapewnia standard minimum praw człowieka a więcej to już trzeba samemu.
    Co kosztów to trzeba złej woli by nie rozumieć co znaczy "budowa po kosztach". To znaczy że za mieszkania trzeba zapłacić ale ich cena będzie kilka razy (ok 3 razy) niższa niż mieszkania od lichwiarzy.
    Państwo nie traci bo odzyskuje kasę ze spłat , budowlańcy wynagrodzeni, ludzie mają zabezpieczenie socjalne.

    W systemie neoliberalnym mieszkania są tylko dla najbogatszych a reszta przepłaca u lichwiarza i u dewelopera (własność lichwiarza) to wprost system niewolniczego wyzysku (praca na lichwiarza przez całe życie.. lub natychmiastowe utrata mieszkania i wpłaconych rat).
  • @Narymunt 14:55:05
    Fajna koncepcja. Kiedyś kraj była własnością króla.. to dopiero była demokracja.
    Przed wojną kraj był własnością KK i oligarchów ziemskich.

    Dzisiaj jeden tłusty żyd albo Sudyjczyk może sobie kupić całą Polskę (od kogo kupi ?... od innego żyda ustawionego na stołku Premiera ...
    Tak wyglądała cała prywatyzacja czyli żyd na stołku urzędnika państwowego (ustanowiony tam przez solidaruchów) sprzedawał majątek Polaków innemu "prywatnemu" żydowi ( z tej samej żydowskiej mafii).

    To co piszesz to idiotyzmy.
    Kraj należy do narodu całego narodu a nie do oligarchów.
    Czasy królestw już się skończyły choć syjoniści je pracowicie przywracają z nadzieją że to do nich będzie należał świat.

    Systemy oligarchiczne są z definicji antydemokratyczne czyli zbrodnicze.
  • @Oscar 15:41:31
    Zamiast zmienić prawo budowlane, tysiące zezwoleń, pozwoleń, dziesiątki tysięcy złotych za każdy nowy wymiar cegłówki to się funduje mieszkanie plus. Drzymała byłby (jest) tak samo ścigany teraz, jak kiedyś przez okupanta. A nawet gorzej, bo teraz jego numer już by nie przeszedł.

    Podobnie z frankowiczami. Zamiast zmienić prawo bankowe, by odpowiadać wyłącznie nieruchomością biorąc kredyt hipoteczny sztucznie obciąża się banki, a więc resztę społeczeństwa (bez jego zysku).

    Najlepiej jest zadłużać wszystkich na potęgę... I udawać dobrodzieja.
  • @k4tx 16:05:53
    Prawo budowlane trzeba upraszczać do minimum wymagań tu zgoda.
    Co do banków to system nie może napędzać klientów lichwiarzom.. a napędza.
    Lichwa powinna być zakazana to taki sam mechanizm jak gra w trzy karty.
    A system który zmusza ludzi do korzystania z lichwy jest systemem antynarodowym czyli zbrodniczym.
    Banki powinny być państwowe bo tylko państwo gwarantuje oszczędności, prywata myśli wyłącznie o zyskach czyli o zrobieniu w konia klientów w postaci oferty lichwiarskie, kredytów frankowych, giełdy manipulowanej przez banki... zmiany regulaminów niezmiennie zwiększające opłaty , tworzenie nowych "tanich ofert" które po zmianie regulaminów staną się drogie... i tak doi się obywateli na rzecz prywatnej oligarchii.

    Państwo powinno chronić obywateli przez złodziejami, wyzyskiwaczami a nie być ich wspólnikami. Polska po 89r Polska solidaruchów jest wprost antynarodowa, jest w widoczny sposób wspólnikiem globalnej żydowskiej oligarchii.
  • Państwo gwarantuje bankructwo.
    Kredyty przy obecnych stopach procentowych są nie rynkowo tanie (ZBYT tanie), mamy praktycznie negatywną lichwę. Co oczywiście przekłada się na ceny nieruchomości (bańka), ale większym problemem od lichwy są koszty budownictwa (nie tylko pieniężne).

    Najbardziej dyma państwo (pomijając może wielodzietnych mało zarabiających) i tylko pogarsza sytuację.

    Jesteśmy dosłownie może miesiąc 4, może lat 8 od bankructwa. Jak złotówka przestanie być cokolwiek warta ciekawe co powiedzą obrońcy "praw człowieka". Zresztą, kto ich będzie słuchał...

    Można spłacać zadłużenie niezależnie od lichwy. Jedynym sposobem jest zmniejszanie budżetu państwa.
  • @k4tx 17:02:16
    Obniżenie budżetu to ograniczenie opieki medycznej, ograniczenie dostępu do edukacji, ograniczenie służb ścigających wielkoskalowych złodziei (np VAT, nielegalne paliwa, wyprowadzanie zysków za granicę, jeszcze większe pogorszenie dostępu do sprawiedliwości.. obniżenie emerytur większości emerytom ale
    wzmocnienie roli międzynarodowych globalistów w kreowaniu życia milionom Polaków (jako niewolników finansowych, owieczek do strzyżenia, dawców organów, dostawców dzieci dla międzynarodowych pedofili....).

    Rządy niczym nie krępowanych oligarchów zawsze prowadzą do niewolnictwa milionów.
  • @Narymunt 14:55:05
    -kraj nie jest własnością narodu tylko właścicieli -
    to niech sobie ci właściciele sami pracują na kraj.
    -obywatel nie staje się właścicielem ziemi z tytułu urodzenia na tej ziemi, ale z tytułu zapłaty za ziemię swoją pracą (pośrednio - pieniądzem). - kto nie płaci za stąpanie po ziemi i Ziemi, niech fruwa, kto nie pracuje, trzeba wystrzelić go w kosmos.
    A tak ogólnie to po co planecie Ziemi potrzebni są ludzie? A tym bardziej nazywający siebie jej właścicielami?
  • Mówią, że to wszystko na niby...
    Poważni ludzie powiadają, że prawdziwych pieniędzy już dawno nima. I że środki płatnicze w obiegu obecnie będące to pieniądz fiducjarny, nierealny, istniejący ino w bebechach serwera komputerowego, niewymienialny i nie reprezentujący żadnego realnie istniejącego dobra.

    Jeśli to prawda, to ekonomia zajmuje się sprawami nierealnymi i niepoważnymi, coś jak astrologia. Nie można brać więc na serio astrologów-ekonomistów krytykujących program "Mieszkanie +". Skoro kasa jest nierzeczywista, to czemu jej ludowi nie rozdać? Cóż to szkodzi, trochę papierków rozdać? Pożytek z nieistniejących pieniędzy choć na krótko będzie.
  • @Oscar 13:42:57
    no dokładnie, o to chodzi...
    Autor psioczy na 500 plus który jest super programem, narzeka na projekt mieszkaniowy, ale nic wzamian nie proponuje... poza jakimś zrywem jak ten zryw zdrajców KODziarzy...
    Budowa domu to przede wszystkim wielki przekręt... domek może kosztować budowa 10ooo zł, nie mówiąc o klitce 12 m kw.. którą można postawić za 3ooo.... tymczasem dom kosztuje ile... 5oo?, 2ooooo? Żeby jaśniepaństwo mogło się nakraść, to jadą na łamaniu praw człowieka i popierają to.... o to chyba autorowi chodziło... kraść bez oporu a biedaków do gazu.... ale to głównie ci bogaci fachowcy niszczą ten kraj... to te Radziwiły... kościół katolicki i spóła "udaczników"... system urzędniczy w pl katolicki system jest systemem zbrodniczym i powinien zostać zdelegalizowany.... dobrze że w sejmie wisi krzyż który figuruje i daje autorstwo temu całemu szalbierstwu, dzięki temu wiemy, że to krzyżacy odpowiadają za stan państwa polskiego... to nie jest prawdziwy krzyż, to jest totem obowiązującej niemal urzędowej religii kłamstwa i obłudy. Naród powinien się kształcić... mieszkać... a nie błąkać się po kraju jak podczas wojny... To bogate śmiecie do tego doprowadziły, plus polska policja, która nie ściga tego, kogo trzeba. Bo w tym kraju non stop trwa urzędniczo-katolicka zbrodnia, a policja staje po stronie zbrodniarzy. Potem pewnie będą się tłumaczyć, że takie były rozkazy, albo takie było prawo. Zwyczajnie nie chce się wam panowie pracować. Bierzecie grubą kasę za nicnierobienie i przymykanie oczy na zbrodnie. To w warszawie z kamienicami i wszędzie tacy jesteście takie jest prawdziwe oblicze policji - lokaje władzy.....
  • @Oscar 13:42:57
    Nie da się ukryć. Systemy zbrodnicze powinny być konstytucyjnie zdelegalizowane.
    Potrzebny jest Nam "system realnie a nie pozornie demokratyczny z zachowaniem warunków o prawach człowieka dla wszystkich obywateli czyli wszystkich mieszkańców kraju (żadnej dyskryminacji jak np w Estonii)"

    System realny a nie pozornie demokratyczny z zachowaniem warunków o prawach człowieka ma więcej cyferek jak system dziesiętny.

    System Dziesiętny jest systemem nie demokratycznym lecz wykorzystywany swobodnie przez system zbrodniczy.

    W uzasadnieniu, 10 okrada człowieka z 2 godzin dnia, 2 godzin nocy, oraz 2 miesięcy roku. Brak liczenia pełnego czasu dziesięciną można nazwać błędem: względnym, grubym, metodycznym, osobistym, subiektywnym.
    Wisienką w konstytucji systemu dziesiętnego jest trójka, liczona znamionami równowagi.
    http://m.neon24.pl/bf08fed5da97ca5cd17c8bb2981a034a,11,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031