Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
176 postów 160 komentarzy

Narymunt

Narymunt - Jarosław Narymunt Rożyński

Jaka będzie przyszłość Rosji ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty. Relacja jest wzajemna. - Georg W.F. Hegel


Żeby zrozumieć dynamikę i intencje Rosji oraz planowanie przez nią działań na następne miesiące, należy przede wszystkim dokładnie przeanalizować to, co działo się przez ostatnie pół roku. Geopolityka nie jest nauką nową, a jej ignorowanie przypomina działania głupca, który buduje dom w miejscu, w którym co roku schodzi lawina porywająca ze sobą wszystko, co spotka na swojej drodze. Polscy politycy mieli wiele lat żeby wyciągnąć wnioski z historii i po raz kolejny - zawiedli. Cofnijmy się trochę wstecz, aby zrozumieć to, co może się wydarzyć w najbliższej przyszłości.

Jeszcze kilka miesięcy temu główni decydenci w kraju odpowiedzialni za bezpieczeństwo twierdzili, że nie istnieje zagrożenie ze strony wschodniej, a jeżeli takowe w odległej przyszłości się pojawi - obroni nas NATO. Nie sprecyzowano dokładnie ani o jakie siły w NATO chodzi, ani w jaki sposób to zagrożenie miałoby się zmaterializować. Nie trzeba daleko szukać, aby przywołać wypowiedzi, w których zarówno politycy jak i niektórzy analitycy stwierdzali, że Rosja z całą pewnością nie podejmie działań zbrojnych na terytorium Krymu. Zaledwie kilkanaście tygodni później Krym wszedł pod panowanie Rosji. Nastąpiła szybka zmiana opinii w mediach mainstreamowych, gdzie te same osoby nagle zaczęły oznajmiać, iż był to kierunek zgodny z ich przewidywaniami. Byliśmy jednak powszechnie zapewniani, że nie istnieją żadne przesłanki do tego, aby Rosja dalej interweniowała na Ukrainie. Dzisiaj już nikt nie odnosi się bezpośrednio do Krymu, lecz mówi się o zamieszkach na wschodniej i południowej części Ukrainy. Sprawa Krymu praktycznie zniknęła ze sfery medialnej i jest przywoływana jedynie jako mgliste i odległe tło wydarzeń. Można odnieść wrażenie, że dla wspólnoty międzynarodowej jest to już sprawa odległa i zamknięta.

Pomimo tego, że obecność wojsk rosyjskich na Ukrainie jest już faktem - nadal znajdujemy głosy, że interwencja zbrojna jest nierealna. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Rosja nie tylko zamierza zająć wschodnią i południową Ukrainę, ale również zachodnią oraz północną, i zrobi to bez najmniejszego problemu. Nikt przecież nie mobilizuje 40 tysięcznej armii bez powodu. Operacja ta była zaplanowana już dawno temu, a koszt uwzględniony w kolejnych budżetach, na które zostały specjalnie wyasygnowane środki.

Coraz częściej dochodzą do nas również głosy, iż Rosja podejmuje aktywne działania wywiadowcze na terenie Łotwy, Litwy, Estonii a nawet Szwecji. Nie pojawiają się natomiast informacje na temat działań rosyjskich sił wpływu w Polsce. Trudno monitorować i kontrolować działania ludzi, którzy przecież z Obwodu Kaliningradzkiego wjeżdżają do Polski jak do siebie. Pozostaje nam jedynie trzymać kciuki za nasze służby i mieć nadzieję, że w odpowiednim momencie podejmą konkretne działania. Może to nie być łatwe zważywszy, iż nasza klasa polityczna całkowicie ignoruje coraz większy ogień na horyzoncie.

Niezależnie od tego jak bardzo przekonywać będą nas politycy, musimy pamiętać o głównych czynnikach jakie przekształcają państwo w agresora - w wojnie zawsze chodzi o trzy rzeczy - o zasoby, o pieniądze i o egzystencjonalne poczucie bezpieczeństwa własnego narodu (lub zaprzyjaźnionego narodu). Skoro Rosja podejmuje działania zbrojne to znaczy, że uważa iż istnieją ku temu przesłanki oparte właśnie na tych trzech składnikach.

Dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości, że Rosja stara się odbudować swoją sferę wpływów i że na tym polu ściera się przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi. Rekonstruując swoją potęgę Rosjanie nie tylko marzą o powrocie do czasów ZSRR, ale przede wszystkim kierują się interesem ekonomicznym i strategicznym. Głównym wyzwaniem jest dla nich region państw bałtyckich wspieranych przez USA - Litwa, Łotwa, Estonia i Polska. Pozostajemy jako płaszczyzna nowego starcia i jednocześnie miejsce odciągnięcia środka ciężkości od regionu Bliskiego Wschodu - czyli np. Syrii i Iranu. Dla Rosji sprawą egzystencjonalną jest odbudowa swojej własnej potęgi (chociaż głośno o tym nie mówią), tak samo jak dla Stanów Zjednoczonych kwestią egzystencjonalną jest powstrzymanie odrodzenia się Imperium Rosyjskiego oraz rozkwit cywilizacji Chin. Na szczęście, gdy bez emocji spojrzymy na wszystkie czynniki i sprowadzimy je do liczb - Rosja skazana jest na porażkę. Nie jest niestety jednoznacznie określone, że Rosja ponosząc klęskę i upadek - nie pociągnie swoich sąsiadów za sobą. Co więc pcha Rosję do wojny ?

Po pierwsze jest to ekonomia. Rosja pomimo tego, iż kształtuje się wizerunkowo na mocarstwo - ma PKB 8-krotnie mniejszy od USA. Jeżeli to nie przemawia do naszej wyobraźni to pomyślmy o tym, że PKB Rosji jest 2-krotnie mniejszy od PKB stanu Kalifornia, lub 3-krotnie mniejszy od PKB Niemiec. Jednocześnie Rosja ma ogromny obszar, nad którym już teraz nie jest w stanie zapanować. Obrona granic, zwalczanie terroryzmu, korupcja w administracji publicznej, klęski żywiołowe, implozja demograficzna - te wszystkie czynniki rujnują rosyjski budżet. Rynek energii też ma swoje limity i nie każdą ilość surowców jaką Rosja chce sprzedać - rynek jest w stanie kupić. Jednocześnie koszty utrzymania państwa rosyjskiego - nieustannie rosną. Zarówno jej administracji publicznej, jak również sił zbrojnych.

Po drugie - implozja demograficzna. Rosja gorąco wierzy, że Ukraińcy przejdą po latach do porządku dziennego nad agresywnym działaniem ze strony Rosji i zasymilują się, stając się znów "bratnim narodem" na wzór Białorusi (w której już teraz coraz wyraźniej budzi się tożsamość narodowa). W powszechnej świadomości rosyjskiej nie istnieje naród ukraiński czy naród białoruski. Jeżeli Rosja chce podejmować jakieś działania bazujące w dużej skali na czynniku ludzkim - musi to zrobić teraz. Za 5 lat populacja Rosji zmniejszy się o 10%, a za 10 lat - o 20%. Na tym polu Rosja również drastycznie przegrywa nie tylko z USA, ale również z coraz bardziej nacierającym na nią światem islamu oraz Azji. Już w tej chwili Rosjanie nie są w stanie zapanować nad niektórymi regionami przygranicznymi, a co dopiero za 10 lat. Pogarszająca się stopa życiowa mieszkańców Rosji powoduje również, że coraz mniej młodych ludzi decyduje się na założenie rodziny i wychowanie dzieci. Tak więc mówiąc krótko - Rosja natychmiast potrzebuje ludzi, a zapaść demograficzna powoduje, że musi ich szukać poza granicami swojego kraju (podobnie jak Polska). Wszelkie strategiczne decyzje na styku demografii - muszą być podjęte jak najszybciej.

Po trzecie - cala gospodarka rosyjska oparta jest na eksporcie surowców i energii. Postęp technologiczny oraz m.in. wydobycie gazu łupkowego spowodował, że Rosja na tym rynku zaczęła bić się cenami. Obniżenie ceny oznacza mniejsze przychody, a z kolei mniejsze przychody oznaczają mniejszy dochód dla Państwa i tym samym pogarszanie się stopy życia jego mieszkańców. Koło zamknięte (też to w Polsce znamy).

Po czwarte - poczucie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa. Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie uświadomiła Rosjanom, że świat jaki został ukształtowany w trakcie zimnej wojny jest już przeszłością. Rosjanie uważają dzisiaj, że to nie rozwijająca się Europa jest zagrożeniem, lecz Stany Zjednoczone, które bezpośrednio napierają na Rosję. Znacznie częściej politycy Rosyjscy używają w swoich wypowiedziach zwrotu NATO niż Unia Europejska. Jest dla nich jak gdyby jednoznaczne, że jeżeli jakiś kraj czuje się europejski - to tym samym chce być częścią NATO. Rosjanie są przekonani, że skoro Ukraina chce wejść do wspólnoty europejskiej - to z cała pewnością w ramach tej integracji zacznie również współpracować z NATO. Gdyby Zachód zdołał "zdominować" Ukrainę, Federacja Rosyjska stałaby się bezbronna. Południowa granica Białorusi, jak również południowo-zachodnia granica Rosji stanęłyby otworem. Już w tej chwili Rosja uważa, że jej północno-zachodnia granica zbyt blisko zbliżyła się do Moskwy. Rozwój techniki spowodował natomiast, że uderzenie w dany region geograficzny to nie jest już kwestia godzin lub dni, lecz kwestia kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Tym samym podsumowując - Rosja czuje się zagrożona na swojej zachodniej granicy od północy i południa. Dlatego też zamierza odtworzyć swoją "strefę buforową" podejmując wszelkie dostępne środki w tym zakresie.

Chociaż to jeszcze nie dla wszystkich jest jasne - Rosja stanowi bezpośrednie zagrożenie strategiczne nie tylko dla Polski. Niejednoznaczne zachowanie Niemiec wskazuje, że nie do końca wierzą oni w agresję Rosji, oraz że nie zamierzają w tej sferze podejmować żadnych działań. Niemcy chcą przede wszystkim zachować swoją pozycję lidera w Unii Europejskiej. Dla Europy Atlantyckiej - Hiszpanii, Portugalii, czy Francji - zagrożenie ze strony Rosji jest tak mocno abstrakcyjne, jak dla Polski czy Litwy problem zasobów wody pitnej na Półwyspie Iberyjskim. Tym samym można powiedzieć, że gdyby nie Stany Zjednoczone - kraje Europy Wschodniej byłyby praktycznie same na placu boju.

Tak więc analizując powyższe czynniki - Rosja zamierza po kolei - podbić kraje byłego ZSRR, aby odbudować swoje bezpieczeństwo (strefę buforową). Następnie "złupić" te kraje, aby odbudować swoją ekonomię, po to by na końcu tego łańcucha - poprawić jakość życia swoich obywateli co miałoby również zatrzymać zbliżające się tsunami demograficzne. W tym celu będzie przeć na zachód najdalej jak to tylko jest możliwe, po to aby później wycofując się - uniemożliwić zbliżenie się do niej od zachodu.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się zatem wydawać, że Rosja zamierza zatrzymać się na Polsce, ale niestety jest to złudne wrażenie. Rosjanie uważają, że początek ich kryzysu rozpoczął się od... upadku muru berlińskiego. Dzisiaj w mediach rosyjskich powszechny jest temat analizy i kwestionowania m.in. polityki Michaiła Gorbaczowa. Rosjanie uważają, że wzrost znaczenia Unii Europejskiej jest bezpośrednią konsekwencją rozwoju zjednoczonych Niemiec. Mało tego - jeżeli Rosjanie chcą odbudować swoją potęgę, to muszą doprowadzić do tego, że "tama zaporowa" będzie stała na terytorium Polski zachodniej (co wcale nie oznacza, że tam zatrzyma się rosyjska lawina). Mają również pełną świadomość, że inwazja na Polskę, członka NATO - nie spotka się z odpowiedzią ze strony wszystkich państw cywilizacji zachodu. Jednakże należy mieć na uwadze, że Rosja jest w stanie w swoich działaniach posunąć się znacznie dalej niż cywilizowane państwa zachodnie. Rosjanie mają również świadomość, iż nie są w stanie wygrać wojny z NATO przy użyciu środków konwencjonalnych. Wiedzą również, że Stany Zjednoczone potrzebują co najmniej 3 miesięcy, aby zorganizować adekwatną odpowiedź. Zatem opracowali plan, w którym zachodowi, a zwłaszcza Stanom Zjednoczonym - nie będzie opłacać się interwencja zbrojna, a jednocześnie wyjdą one z twarzą z całej tej patowej sytuacji. Tym samym działania rosyjskie muszą mieć charakter błyskawicznego ataku, błyskawicznego częściowego odwrotu i spalenie za sobą ziemi. Polskiej ziemi.

Już kilka lat temu media rozpisywały się na temat wycieku materiałów dotyczących m.in. rosyjskiej operacji "Mechaniczna Pomarańcza". Oprócz inwazji na Polskę, państwa bałtyckie i "Niemcy Wschodnie" - mowa jest również o użyciu bomby atomowej wysoko w stratosferze ponad Warszawą i Trójmiastem. Tak, aby wybuch nie zniszczył bezpośrednio infrastruktury, ale żeby opad radioaktywny praktycznie wyeliminował zarówno łączność jak i możliwość osiedlania się zarówno w mieście jak i na jego obrzeżach. Tym samym trudno sobie wyobrazić, jakiego poparcia politycznego wymagałoby wysłanie wojsk brytyjskich czy amerykańskich w rejon skażenia. Znacznie łatwiej będzie wynegocjować wycofanie się Rosji na wschód za rzękę Wisłę i nałożyć sankcje ekonomiczne, niż wysłać żołnierzy w region działań. Nie przeszkodzi to oczywiście podpisywaniu kolejnych umów na dostawy gazu z Rosji lub dostawy broni do Rosji. Jednocześnie wszelkie plany budowy tarczy antyrakietowej jak i stałego stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce legną w gruzach. W całej Europie pojawiliby się politycy, którzy oskarżaliby Stany Zjednoczone o sprowokowanie Rosji. Tym samym Rosja uzyskałaby sukces również w wymiarze politycznym, doprowadzając do ochłodzenia stosunków na linii Europa - USA. Jeżeli natomiast chodzi o Polskę, to rejon skażenia będzie szerokim łukiem omijany również przez inwestorów z całego świata, a wszelkie negocjacje na bliskim wschodzie będą się odbywać w atmosferze poczucia zastraszenia użyciem broni nuklearnej. Polska znów zostanie wepchnięta w niedole na następne 100 lat. Tak przynajmniej częściowo wygląda rosyjski plan.

Powstaje pytanie - czy Rosja jest skłonna użyć broni atomowej ? Tak! Nie możemy mieć złudzeń! Skoro Stany Zjednoczone dwukrotnie użyły bomby atomowej, aby wygrać wojnę z Japonią i zakończyć II wojnę światową - to Rosja tym bardziej jest skłonna zrobić to w momencie, gdy ma poczucie bezpośredniego zagrożenia jej egzystencjonalnych interesów. Ze zwykłej ostrożności należy jeszcze podkreślić, że zamiast bomby atomowej może to być również zmasowany atak rakietowy bronią konwencjonalną. Wielokrotnie w mediach rosyjscy generałowie w sposób otwarty i bezpośredni mówili, że użyją broni konwencjonalnej lub jądrowej, gdy będą widzieli taką potrzebę (nie precyzując dokładnie okoliczności). Skoro tam nieustannie obecny jest taki scenariusz rozwoju zdarzeń - to dlaczego w Polsce nie podejmuje się działań celem zatrzymania takiego obrotu spraw?

Istnieje coś takiego jak syndrom wyparcia. Gdy prawda jest dla nas niezwykle niekorzystna i okrutna - staramy się ją wyprzeć z naszych myśli, skoncentrować uwagę na czymś innym. W żaden sposób nie rozwiąże to naszego problemu, ale pozwoli w jakiś sposób przez chwilę nie myśleć o tym, co się może wydarzyć. Żyjemy obecnie złudnym poczuciem bezpieczeństwa, przekładając nasz egzystencjonalny problem na "tych innych", w podobny sposób jak robiliśmy to w latach trzydziestych przed drugą wojną światową. Byliśmy przekonani, że walczyć za nas będzie Anglia i Francja, oraz że uratują nas po kilku dniach i cała sprawa rozejdzie się po kościach. Tymczasem zamiast tego spotkał nas Katyń, Holokaust, Wołyń, totalne zniszczenie, śmierć, wiele lat głębokiej zapaści i komunizmu. Dlaczego zatem nasi politycy mając pełną świadomość historyczną nie podejmują odpowiednich działań ? Dlaczego niecałe 70 lat po wojnie nie jesteśmy przygotowani do obrony ? Skoro przez setki lat byliśmy napadani od wschodu i zachodu, przez setki lat walczyliśmy o to żeby wrócić na mapy Europy - to dlaczego teraz znów zapominamy o swoim bezpieczeństwie?

Po pierwsze dlatego, że nasi politycy nie są w stanie przedłożyć interesu i bezpieczeństwa Narodu ponad interes własny. Ponieważ wierzą oni, że w krytycznym momencie uciekną z kraju wraz ze swoimi rodzinami i problem ten nie będzie ich bezpośrednio dotyczył. Ponieważ nie wierzą oni, że Polacy jako naród są skłonni odbudować swoją potęgę. Ponieważ nie wiążą oni swojej przyszłości z Ojczyzną, ani tym bardziej przyszłości swoich dzieci i wnuków.

Po drugie ze strachu. Podejmowanie trudnych decyzji związane jest z co najmniej częściową utratą poparcia społecznego. To przekłada się bezpośrednio na utratę pozycji, utratę stanowiska. A to podobnie jak wcześniej - utrata pozycji i stanowiska przekłada się na pogorszenie sytuacji materialnej własnej rodziny, a dalej idąc - na poczucie bezpieczeństwa. Jest więc ułomnością ludzką, że politycy partyjni w większości chcą przede wszystkim pieniędzy dla siebie i swojej partii. To ludzie najbardziej tchórzliwi, bezradni, pozbawieni elementarnego poczucia honoru, godności i odpowiedzialności. Ludzie, którzy często nie byli skłonni do pracy zawodowej, do założenia rodziny, do odpowiedzialności za los drugiego człowieka. Ich pęd do władzy i pieniędzy napędza strach, a swoimi działaniami starają się tylko od tego strachu uciec.

Trudno jest im zatem stawić czoło problemom, jakie stawia przed nami Rosja - ponieważ zbyt wyraźnie przypominają im one ich własne problemy, których nie byli do tej pory w stanie rozwiązać. Polacy natomiast zapomnieli, że wybór polityka to nie tylko konkurs piękności i popularności, ale również złożenie swojego losu w cudze ręce. W ręce człowieka, który będzie w naszym imieniu decydował o naszej przyszłości i przyszłości naszych dzieci. To przede wszystkim funkcja służebna wymagająca poświęcenia i determinacji. Tymczasem Polacy nie tylko nie wierzą już w elementarną uczciwość polityków, na których głosują, ale również stracili wiarę w ich skuteczność.

Polska musi zrozumieć, że znów stoimy przed egzystencjonalnym zagrożeniem. Musimy wszelkie inne problemy odstawić na bok i skupić się na budowaniu swojej potęgi. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby po raz kolejny być strefą starcia cywilizacji wschodniej z cywilizacją zachodnią. Przede wszystkim natomiast musimy zrozumieć rzecz najważniejszą - nikt za nas nie będzie bronił naszej wolności i suwerenności.

Pewnie nie jedna osoba mogłaby się zastanowić, czy odbudowa naszej potęgi jest w ogóle możliwa. Tak, jest możliwa! Polska w latach swojej największej świetlności miała o wiele mniej mieszkańców, a jednak potrafiła zbudować wielkie mocarstwo oparte na poszanowaniu cudzej godności, odmienności i wolności. To my Polacy, gdy zmusiła nas do tego sytuacja - wkroczyliśmy jako zwycięzcy do Moskwy. To my Polacy odparliśmy Zakon Krzyżacki, który rzucał na kolana narody w Europie. To Polacy byli pierwszym narodem w Europie, który dał ludziom konstytucję i to Polacy nigdy nie zhańbiliśmy się niewolnictwem. To dzięki nam runęła żelazna kurtyna w Europie i to właśnie my ruszyliśmy do walki z międzynarodowym terroryzmem, pomimo znacznie mniejszych środków finansowych niż inne państwa zachodnie. Żaden inny naród nie potrafił przez 300 lat dzielnie walczyć o swoją wolność i niepodległość. Nikt inny nie musiał przez setki lat walczyć z napierającymi mocarstwami od wschodu i zachodu. Polska to kraj wielki duchem, to kraj niezłomnej woli i żelaznej siły. Musimy odzyskać naszą pozycję w Europie, ale do tego potrzebna jest prawda, odwaga i godność, a nie fałsz, chciwość i strach.

Z dumą i sympatią opowiadamy swoim dzieciom o Władysławie Jagiełło, Janie III Sobieskim, Józefie Piłsudskim, Tadeuszu Kościuszce, a wreszcie o św. Janie Pawle II czy Kazimierzu Wielkim. Istnieją wielkie chwile w naszej historii, do których wracamy z wielką miłością i sentymentem. Każdy z nas ma jednak świadomość, że gdy mówimy o wielkiej epoce - mówimy nie o partiach politycznych, ale o wielkich ludziach, wspaniałych osobowościach. Zastanów się Polaku, mój rodaku, kim byli Ci ludzie, jakimi cechami się charakteryzowali i pamiętaj o tym, gdy nadejdzie właściwy moment.

KOMENTARZE

  • Pański tekst skonstruowany jest
    z fantazji i "nieścisłości" najoględniej mówiąc.Mam zamia uściślić pewne kwestie.Myślę że będzie to z pożytkiem dla wszystkich a głównie dla pana.Nie chcemy przecież aby pańskie analizy były warte mniej niż funt kłaków.I tak;piszesz pan :

    // Pomimo tego, że obecność wojsk rosyjskich na Ukrainie jest już faktem //

    Dla kogo jest faktem? dla pana? bo dajmy na to dla szefa misji OSCE Ertugrula Apakana jest oczywiste że na Donbasie wojsk rosyjskich nie ma.
    Co też oficjalnie oświadczył ledwie kilka dni temu.
    https://www.gazeta.ru/army/2019/02/13/12180427.shtml
  • Nasze egzystencjalne zagrożenia to:
    zapaść demograficzna
    masowa emigracja z Polski i zastępowanie nas imigrantami
    uroszczenia przemysłu holokaustycznego
    Jewish Revival in Poland
    obecna dynamika UE w kierunku manifestu z ventotene
    niemiecki projekt Mitteleuropa
    banderyzm na pasku niemieckim

    ... a Kolega bzdurzy o rosyjskiej agresji
  • @MacGregor 09:56:21
    Ten "kolega bzdurzy" dlatego że chciałby aby Polska w walce z eskimosami i Amerykanami pozostawała kompletnie osamotniona a przez to bardzo słaba i skazana na połknięcie.
    Jedynym sposobem na postawienie się "wielkim tego świata" jest zbliżenie się do Rosji. Tylko to może nas uratować.
  • Autor
    "cala gospodarka rosyjska oparta jest na eksporcie surowców i energii"

    To po prostu nieprawda.

    "pomyślmy o tym, że PKB Rosji jest 2-krotnie mniejszy od PKB stanu Kalifornia, lub 3-krotnie mniejszy od PKB Niemiec"

    W realnej sile nabywczej (realny/materialny rozmiar gospodarki), PKB Rosji jest znacznie większy, równy mniej więcej Niemcom.

    Dlatego Hitler się przeliczył.
  • @Autor
    Tak głupiego i tendencyjnego opracowania - dawno nie czytałem.
    Chyba autor powinien się zacząć leczyć.
  • Nie odróżnia pan realiów od fikcji
    dlatego pańskie analizy obciążone są dużym ryzykiem fałszu.Pisze pan :

    // Już kilka lat temu media rozpisywały się na temat wycieku materiałów dotyczących m.in. rosyjskiej operacji "Mechaniczna Pomarańcza". //

    i można powiedzieć pisze bezwstydnie albowiem nie było czegoś takiego.
    Tytuł "Operacja Mechaniczna Pomarańcza" to tytuł artykułu autorstwa pisarza Igora Dżadana.
    Igor Dżadan z zawodu lekarz w wolnych chwilach zabawia się pisaniem politycznych analiz.Chciałoby się powiedzieć "tak jak pan" ale jednak analizy Dżadana są jakby bardziej udane.Tak więc nie było żadnego "wycieku materiałów" ,była fantazja pisarza-amatora.
    A oto dowód http://www.russ.ru/pole/Operaciya-Mehanicheskij-apel-sin
    Niespokojny był wielce schyłek rządów prezydenta Juszczenki.Ludzie,nie tylko Igor Dżadana przeczuwali w powietrzu jakieś zmiany.
    Mer Użgoroda Siergiej Ratuszniak w 2009 r alarmował o tym że miasto a następnie całą Ukrainę przejmują żydzi https://from-ua.com/articles/156721-s-ratushnyak-idet-strashnaya-tragediya-nazivaetsya-yacenyukizm.html
    Ktoś tam w 2009 wróżył "Ukraina się rozpadnie a Krym stanie się ukraińską Czeczenia" https://censor.net.ua/forum/2463063/bred_ot_pgloby_quotukraina_raspadetsya_a_krym_stanet_ukrainskoyi_chechneyiquot
    Całkiem wydawałoby się poważni ludzie w 2010 zaczęli spekulować na temat korzyści wynikających z pozbycia się Galicji .Przeprowadzali nawet ankiety sondażowe http://newsland.com/user/4297686316/content/ukraina-zakhotela-otdelit-ot-sebia-galichinu/4207382
    Itd,itd.Było coś w tamtej atmosferze co powodowało właśnie takie nastroje.
    TYMCZASEM;po zwycięskim majdanie pisarz Igor Dżadana był nękany przez Prawy Sektor.Obecnie jest aresztowany i jeśli jeszcze żyje co nie jest takie oczywiste przebywa gdzieś w banderowskich kazamatach.
    Podczas zatrzymania był pobity https://www.youtube.com/watch?v=Qv33FDFWyOk
  • Rosja ma PKB 8-krotnie mniejszy od USA...
    Podając dane o PKB w mediach zwykli zjadacze chleba nie mają wiedzy jaki wskaźnik jest naliczany i na ile jest wiarygodny.
    PKB nie uwzględnia majątku państwa, nie uwzględnia rezerw surowcowych, potencjału naukowego, zaciągniętych kredytów (zadłużenia), potencjału armii .... i wielu innych czynników decydujących o bogactwie państwa.
    W tych relacjach Rosja nawet gdyby nic nie robiła, i podzieliła tylko ziemię (areał) na swoich obywateli tak jak leci, śnieg, jeziora, lasy, Rosjanie byli by najbogatszymi obywatelami. Żaden kapitał zgromadzony przez Rothschildów nie jest zdolny do pokrycia wartości areału samej rosyjskiej ziemi.
    Bogactwo Państwa nie zabezpieczają tylko rezerwy złota, ale tez majątek państwa tj: jego surowce, fabryki, kosmodromy, inwestycje, a nawet rynki zbytu.
    Uwzględniając wszystkie składniki rankingu państwa, a nie definiowane przez PKB, Rosja z kopciuszka rankingowego stała by się krezusem.
    Poza tym mając 10 dolarów w kieszeni i nie masz długu, jesteś bogatszy niż 25% Amerykanów.

    A tak żartobliwie wygląda dialog dwóch dyplomatów w Doniecku:
    - Wojska rosyjskie widziałeś?
    - Tak.
    - A ich tam nie ma.
    - A banderowców widziałeś?
    - Nie.
    - A oni tam są.
  • Tylko ropa i gaz...?
    Czy Rosja nie może zaoferować światu nic, oprócz ropy naftowej?
    Z artykułu można się dowiedzieć, że "cala gospodarka rosyjska oparta jest na eksporcie surowców i energii"
    Wierutna bzdura.
    Trochę liczb, co prawda z 2013 roku (od tego czasu wskaźniki nieco wzrosły !) mogących niejednego zaskoczyć. Otóż według danych Banku Centralnego (Центробанк) :
    - Wartość eksportu towarów – 523 mld dolarów, usług – 70 miliardów, w sumie 593 miliardy dolarów.
    - Z tego ropy naftowej sprzedano za 174 mld, produktów naftowych za 109 mld, gazu ziemne go za 67 mld, gazu skroplonego za 5 mld dolarów. W sumie – 355 mld dolarów.
    Oznacza to, że za eksport towarów i usług nie związanych z ropą naftową, Rosja otrzymała 238 mld dolarów w roku 2013.
    Czy to dużo czy mało? Dla porównania, łączna wartość eksportu wszystkich towarów i usług w Rosji w 2004 r. wynosiła około 204 miliardów. Czy miała wówczas miejsce jakaś apokalipsa gospodarcza? Nie, Rosji udało się przetrwać mimo tak mizernego eksportu. W poprzednich latach było jeszcze gorzej i jakoś Rosjanie nie musieli jeść szczawiu i mirabelek.
    Oczywiście ewentualny spadek cen energii nie będzie dobry dla Rosji, PKB zmaleje, rubel stanieje, import stanie się droższy. Ale spodziewany „kryzys” będzie niczym w porównaniu z kryzysem roku 1998. Ponadto efektem dewaluacji rubla będzie zwiększenie konkurencyjności rosyjskiego eksportu, a Rosja ma wiele do zaoferowania.
    Z czego składa się owe 238 mld dolarów eksportu? Usługi: transport, podróże, usługi finansowe, doradztwo, komputery, technika, edukacja, budownictwo itp. Rosja i rosyjskie firmy często pojawiają się wśród światowych liderów i mają unikalne kompetencje na rynku w swoich branżach.
    A oto garść przykładów.
    1 Energetyka atomowa – „Rosatom” opanował 16% światowego rynku budowy bloków nuklearnych. Wartość podpisanych umów to 74 miliardy dolarów w roku 2013.
    2 Usługi finansowe – „Alpari” to jeden z pięciu największych brokerów na świecie. Obroty ponad 1 bilion dolarów rocznie. File w w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Chinach.
    3 Grupa transportowa „Wołga-Dniepr” – światowy lider w segmencie superciężkich i ponadgabarytowych transportów powietrznych z obrotem powyżej 1 mld USD rocznie.
    4 Usługi w dziedzinie IT – „Russoft”. Obroty 4.6 mld dolarów w roku 2012, z czego około połowa przypada na sprzedaż gotowych produktów, a połowa na usługi opracowywania oprogramowania na zamówienie.
    5 Budownictwo za granicą – „Mosmetrostroj” wygrała przetarg na budowę tunelu hydraulicznego pod Bosforem w Turcji o średnicy 6 metrów i długości 3,4 km i jest obecnie zaangażowana w budowę metra w Chennai (Indie) i szybkiej magistrali z Tel Awiwu do Jerozolimy.
    6 Inżynieria kosmiczna - Rosja jest światowym liderem w produkcji komercyjnych pojazdów kosmicznych, wynoszących na orbitę satelity, ładunku i osoby; dochód ok. 1 mld dolarów rocznie.
    7 Inżynieria lotnicza - „Progresstech” jest liderem w Europie Wschodniej w dziedzinie inteligentnych usług dla przemysłu lotniczego i transportu lotniczego. Od 1998 r. „Progresstech” aktywnie uczestniczy w tworzeniu wszystkich najnowszych wersji Boeing Commercial Airplanes (777 i 737), jak również w projektowaniu nowego samolotu Boeing 787 i Boeing 747-8. Świadczono też usługi inżynieryjne i konsultingowe w ramach programów budowy m.in. samolotów Airbus A320, A330, A350, A380; Gulfstream G250, G650; Cessna Columbus; Mitsubishi Regional Jet; Bombardier CSeries, Learjet 85.
    8 Analityka i Konsulting Biznesowy – „Prognoza”, międzynarodowa firma z siedzibą w Permie wdrożyła już ponad 1500 projektów do wprowadzenia oprogramowania analitycznego dla 450 klientów w ponad 70 krajach. Wśród jej klientów – MFW, WHO, Coca-Cola, 3M.
    9 Usługi telekomunikacyjne - „Komunikacja Satellite” zapewnia dostęp do segmentu kosmicznego użytkownikom z 35 krajów i jest jednymi z dziesięciu największych na świecie operatorów satelitarnych w zakresie łączności satelitarnej. Warto też wymienić „Rostelekom”, który wraz z trzema operatorami zagranicznymi bierze udział w realizacji nowego projektu na dużą skalę – budowy szybkiego połączenia „Europa-Persja” (EPEG), o pojemności łącza do 3,2 Tbit/s.
    10 Turystyka i podróże służbowe – ich obsługa przynosi ponad 7 mld dolarów rocznie.
    11 Metalurgia - eksport osiągnął 40 mld dolarów. W niektórych dziedzinach Rosja jest kluczowym eksporterem na świecie – np. tytanu, niklu, aluminium, nie tylko surowców, ale i zaawansowanych technologicznie wyrobów.
    12 Przemysł chemiczny – Rosja jest światowym liderem w produkcji kauczuku syntetycznego, niektórych nawozów i chemikaliów. Roczny eksport – ponad 30 mld USD.
    13 Rolnictwo i żywność – w 2013 r. eksport produktów rolnych z Rosji wyniósł 15 miliardów dolarów. Sąt to głównie zboża – pszenica, ryż, kukurydza.
    14 Przemysł zbrojeniowy – Rosja to drugi na świecie, po USA, eksporter broni (15.7 mld dolarów w 2013 r). Sprzedaje się głównie pojazdy opancerzonych, systemy obrony powietrznej, samoloty bojowe i śmigłowce oraz uzbrojenie okrętów wojennych.
    15 Ciężkie maszyny – „Hydropress”, „Tiażmekpress”, „Uralmasz” eksportują do wielu krajów prasy hydrauliczne, urządzenia do kucia metali i tłoczenia blachy, lokomotywy, wagony, statki, silniki itp. Wśród odbiorców znajduje się m.in. USA.
    16 Urządzenia wydobywcze – statki wiertnicze, tankowce, masowce.
    17 Lotnictwo – samolot krótkiego zasięgu „Suchoj SuperJet 100”, eksportowany jest do 12 krajów. Holding „Wiertolety Rosii” to największy na świecie producent w segmencie średnich i ciężkich śmigłowców (14% całkowitego światowego rynku śmigłowców, 35% światowej floty helikopterów bojowych, 74% floty światowej super ciężkich śmigłowców powyżej 20 ton, 56% światowej floty śmigłowców o masie od 8 do 15 ton).
    18 Optyka – cały szereg firm produkujących urządzenia optyczne na eksport. Np. główne, dwumetrowe zwierciadła dla trzech teleskopów Royal Greenwich Observatory (UK), czy lustro 1,23 m do teleskopu Instytutu Maxa Plancka w Heidelbergu (Niemcy).
    19 Sprzęt i instrumenty naukowe – m.in. Nowosybirski Instytut Fizyki Jądrowej – od skanerów medycznych do akceleratorów przemysłowych i defektoskopów.
    20 Oprogramowanie antywirusowe „Kasperski”, z przedstawicielami za granicą i 500 firmami partnerskimi w ponad 60 krajach. Wśród klientów - Cisco Systems, Lufthansa, McKinsey & Company, Oracle, Siemens, Novell, General Electric, Bayer i in.
    21 Frezarki, obrabiarki, lasery przemysłowe dużej mocy. Firma „IPG Photonics” jest jednym z trzech wiodących producentów laserów przemysłowych (kapitał ponad 1 miliard USD, a w segmencie superlaserów jest monopolistą.
    22 Dobra konsumpcyjne – odzież, żywność, meble, samochody pancerne.
    23 Elektrotechnika – 30% produkcji firmy „Ruselprom” (samochody elektryczne) idzie na eksport. Także urządzenia elektryczne dla dużych obiektów energetycznych, firm hutniczych, firm inżynieryjnych.
    24 Elektronika – spółka „TransAsia” to światowy lider w produkcji systemów nawigacji morskich i profesjonalnych symulatorów dla flot handlowych. Opanowała 45% światowego rynku symulatorów morskich, 35% systemów elektroniczno-kartograficznych. Rosja produkuje także urządzenia do nawigacji morskiej, systemy zarządzania ruchem, rejestratory, dyktafony, czujniki, systemy zasilania energią słoneczną itd.
    25 Energetyka – eksport paliwa jądrowego, usługi wzbogacania uranu, sprzęt dla elektrowni wodnych, gotowe elektrownie.
    I to by było na tyle w dużym skrócie.
  • @SZS 11:41:45
    Pan Różański często bywa na Ukrainie,u przyjaciół, więc ma najświeższe info i pierwszej ręki.Być może tej samej, która dekorowała pan magistra redaktora Tomasza S. z GazetyP.


    "Polska i Ukraina to jedno państwo"
    http://www.prezydent.org.pl/polska-i-ukraina-to-jedno-panstwo.html


    Tu znowu naabarot???

    Jarosław Narymunt Rożyński: Ukraina proponuje Międzymorze bez Polski.

    Tymczasem Ukraina za naszymi plecami proponuje Chińskiej Republice Ludowej budowę Międzymorza bez udziału Polski, z wyraźnym pominięciem naszych interesów geopolitycznych.

    Nie powinien dla nas być zatem zaskoczeniem fakt, że bardzo szybko nasi sąsiedzi – Ukraina, Litwa i Białoruś – zważywszy na realia geopolityczne, proponują koncepcję konkurencyjną dla Polski. Na nic tutaj słodkie słowa o przyjaźni polsko-ukraińskiej, braterstwie z narodem litewskim czy białoruskim. Wystarczy chwila nieuwagi i sąsiedzi za naszymi plecami zaczynają dogadywać się przeciwko nam. .....


    Ps.A swoją ścieżką ciekawe jest, ze Wiktor Orban bywający na Kremlu....nic nie wie o planach ruskiego ataku. Myślisz że nie uprzedziłby Polski o tym.A to drań....trzeba natychmiast zerwać stosunki z Nim!!

    W dodatku, nikt ale to NIKT, nie chce przedstawić scenariusza co będzie już PO ATAKU!!I CO potem z 38 milionami Polaków??????z długiem Polski ok. 5bln złotych??z żydowskimi roszczeniami??z tysiącami firm w Polsce ,będących de facto własnością amerykańskich funduszy inwestycyjnych mających przeważające udziały w firmach które wykupiły polskie zakłady???

    Budujemy jakieś schrony???specjalne ujęcia wody, zapasy żywności??przygotowujemy służbę zdrowi na ruski atak??
    No kurcze ,nie mam pojęcia gdzie mam najbliższy schron!!

    Tak że tego no.. "Slawa Ukrianie, herojam slawa", "smert woroham".
  • @trojanka 12:17:00
    O pardon..link
    http://geopolityka.org/analizy/jaroslaw-narymunt-rozynski-ukraina-proponuje-miedzymorze-bez-polski
  • @trojanka 12:17:00
    //"Polska i Ukraina to jedno państwo"//


    Niech ręka boska broni.Przynajmniej na razie.Właśnie zakończyła się akcja pod ministerstwem spraw wewnętrznych "Bandera wstawaj"

    https://kor.ill.in.ua/m/610x385/2283126.jpg

    https://cdn1.img.ukraina.ru/images/102273/00/1022730002.jpg

    http://2000.ua/modules/pages/pictures/1000x1000/16864_dd52b840b96c03b416421960f3f24258_3924.jpg

    https://www.youtube.com/watch?v=UDC4v8nzTHk

    narymuntowi utożsamiającemu się z tymi zwierzętami to dobrze ale my,normalni ludzie,nico się ich obawiamy.
  • @ikulalibal 12:41:36
    Jak to nie wiesz????Dla wspólnego dobra, musimy zaakceptować i wspierać ruch probanderowski, uznać Banderę za bohatera narodowego równiez Polski i jego kumpli też... bo oni chcieli dobrze dla nas też, i finansować Ukrainę, nawet kosztem polskich Rodzin!!bo zawsze jest to kosztem Rodzin!!Oni walczą za Europę ba nawet za cały świat!!!historię należy zostawić i patrzeć we wspólną przyszłość i pielęgnować naszą wieloletnią przyjaźń!!

    Prawy Sektor też walczy!!a my popieramy wszystkim co posiadamy...też naszych braci starszych , nieprawdaż???

    https://youtu.be/lddCPiS2EYg

    https://ic.pics.livejournal.com/andreychernuhin/69297246/1252827/1252827_600.jpg

    http://rusmi.su/userfiles/news/files/blogimage1546.jpeg
  • @ikulalibal 12:41:36
    Ponoć na Ukrainie ubyło już 10 mln ludzi!
    3 mln jest w Rosji, w Polsce ponoć już koło 5 mln, no to jeszcze 2 gdzieś są!!Czechy, Niemcy ,Węgry, ....to jest siła!!Już prawie w UE i NATO, tak ze nie unikniemy połączenia z Ukrainą w jedno państwo i pokonamy Rosję!Podzielimy się nią , zostanie księstwo moskiewskie, pod kontrolą Ukrainy!

    https://www.ukrinform.ru/rubric-society/2446887-v-rossii-zivet-pocti-tri-milliona-ukraincev-klimkin.html


    Na prezydenta UKRPOL kogo typujemy???Kapitelman czy Walzman,Groisman??Kołomojski??
    Ten ostatni zresztą ma już polskie konotacje/ chciał otworzyć nawet bank/ i przychylność władz.
    NIE został wezwany na przesłuchanie w sprawie Amber Gold, żeby nie drażnić jego wrażliwości.
    itd...
    https://monsieurb.neon24.pl/post/107256,majdan-polskich-pieniedzy
  • Jakoś sobie nie przypominam żeby "na kolana narody europy
    Ale że nie mogę wykluczyć tego że kiedy o tym uczono akurat dopadł mnie przymus pójścia do toalety,więc proszę podrzucić mi jakiś konkret.Zdarzenie jakieś które sprawi że to cudaczne zdanie nabierze sensu:

    //To my Polacy odparliśmy Zakon Krzyżacki, który rzucał na kolana narody w Europie.//

    Doprawdy? a idę o zakład że było wręcz odwrotnie.To "narody europy" w osobach europejskiego rycerstwa pozostawało w sojuszu z Zakonem Krzyżackim.Sojuszu jeśli nie nieprzerwanym to z pewnością w sojuszu przeciwko Polsce.

    PS
    czy mając tak poważne braki w edukacji warto zawracać sobie głowę polityką ?
  • Dawno się tak nie ubawilem...
    Komentować nie ma co, szkoda klawiatury.
    To się nadaje do Sakevycza.
  • Autor prezentuje "żydowski" punkt widzenia.
    Co do państw Bałtyckich Rosja ma inną opcje znacznie "sprytniejszą".
    Rosja może te państwa oddać pod zarządzanie UE pod kontrolą Niemiec na warunkach ich demilitaryzacji.
    Rosja może też oddać Niemcom Gdański i Wrocław... pozbywając się "polskiego wrzoda" ale nie musi bo Polski wrzód wcale nie boli Rosji o ile nie zainstaluje u siebie USArmy.

    Rosja jest w przededniu skokowego wzrostu.
    Rura do Chin startuje za kilka miesięcy.
    NS2 startuje za kilka miesięcy
    Wszyscy chcą kupować ruską broń bo 10 razy tańsza a równie skuteczna.
    Rosja już jest potęgą w eksporcie zbóż zobaczymy jakie zbiory będą w tym roku.
    Ofiary globalnych bandytów masowo uciekają pod skrzydła Rosji
    a to oznacza kolejne korzystne transakcje handlowe.
    Jedwabny szlak w tym przez i do Rosji się buduje.
    UE zezuje na Rosję wbrew wysiłkom USA.

    Kto zostaje przy sojuszu globalnych bandytów ?
    W.Brytania tuż przed twardym Brexitem
    Bezzębne Pollin które właśnie zaczyna warczeć na swojego pana..
    no jakieś drobiazgi porozrzucane p świecie.

    Rosja ma perspektywy
    globalni bandyci raczej nie..
  • I co Pan na powyższe-
    Panie Rożyński?
    Choć z jednym się zgadzam. W sytuacji bez wyjścia zagrożona jankeską agresją może w celu odstraszenia zrzucić bombkę na Polskę.
  • pomyślmy
    Kilka razy napisał Pan iż Rosja jest zagrożona i czuje się zagrożona. Logicznie myśląc znaczy to ze gdyby nie robiono zagrożenia i nie grożono Rosji to ona nie była by zagrożeniem dla Polski?
  • @Autor
    1*
    Nie wierzę, że coś takiego można napisać.
    Nie dobrnąłem nawet do połowy. Stek bzdur. Podejmując jakąkolwiek polemikę można narazić się na śmieszność.
  • @
    Niech zgadnę, czerpał pan wiedzę z ukraińskich źródeł? A może opiera pan swoje wywody na wypowiedziach Parubija? Widzę pewne podobieństwa. Rozumiem, dzisiaj jest rocznica.
    https://24tv.ua/ru/pochemu_putin_posle_gruzii_napal_eshhe_i_na_ukrainu_n1114795
    //Jednocześnie Rosja ma ogromny obszar, nad którym już teraz nie jest w stanie zapanować. Obrona granic, zwalczanie terroryzmu, korupcja w administracji publicznej, klęski żywiołowe, implozja demograficzna - te wszystkie czynniki rujnują rosyjski budżet.//
    To dlatego chce zająć Ukraine, Litwę itd? Toś tu z logiką nie teges.
    //Następnie "złupić" te kraje, aby odbudować swoją ekonomię//
    A tam jest jeszcze co łupić? Może ma złupić litewski las albo łotewskie szproty zasyfione dioksynami?
    //Rosjanie uważają dzisiaj, że to nie rozwijająca się Europa jest zagrożeniem, lecz Stany Zjednoczone, które bezpośrednio napierają na Rosję. Znacznie częściej politycy Rosyjscy używają w swoich wypowiedziach zwrotu NATO niż Unia Europejska//
    A co w tym dziwnego? Skoro Nato to układ wojskowy a Unia Europejska to układ gospodarczo-polityczny to chyba jest logicznie, że ten wojskowy układ budzi zagrożenie. Przecież to nawet kucharka potrafi zrozumieć.
    https://www.youtube.com/watch?v=m49CrjcS0_M
    https://fakty.ua/296571-bez-ukrainy-ne-budet-evropy-donald-tusk-vystupil-s-mocshnoj-rechyu-v-rade-polnoe-video
  • @SZS 11:41:45
    Auto zapomnial wspomniec o dlugu publicznym USA obliczonym na 22 BILIONY $...
  • #
    srali muchi bedzie wiosna, bedzie trawa lepiej rosla...
    dotarlem do momentu ...costam costam i panstw wspieranych przez USA Litwa, Sitwa... i Polska...ha ha ha ha
  • Typowo
    banderowski punkt widzenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031